Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Mieszkańcy Podolsza stawiają ultimatum. Przed dniem Wszystkich Świętych chcą sparaliżować ruch na DK 44

Mieszkańcy Podolsza koło Zatora nie zamierzają rezygnować z walki o przywrócenie przejazdu kolejowego. Po niedzielnym proteście na drodze krajowej nr 44 zapowiadają zaostrzenie działań. Jeśli ich postulaty nie zostaną spełnione, 31 października, tuż przed dniem Wszystkich Świętych, chcą całkowicie zablokować rondo przy parku rozrywki w Zatorze. Tym razem nie zamierzają przepuszczać samochodów, jak robili to podczas niedzielnej manifestacji.

Mieszkańcy Podolsza stawiają ultimatum. Przed dniem Wszystkich Świętych chcą sparaliżować ruch na DK 44
Fot. Natalia Feluś

Posłuchaj materiału Natalii Feluś

31 października możliwa całkowita blokada ronda w Zatorze

Zapowiedź kolejnego, znacznie ostrzejszego protestu przekazała w rozmowie z Radiem Kraków sołtys Podolsza Józefa Polanek.

Mieszkańcy domagają się przywrócenia przejazdu kolejowego, który pod koniec września został zamknięty przez PKP Polskie Linie Kolejowe.

W niedzielę, 18 października, protestujący zablokowali rondo na skrzyżowaniu drogi krajowej nr 44 i drogi wojewódzkiej nr 781, w pobliżu parku rozrywki Energylandia.

Protest koło Zatora. Były duże utrudnienia dla kierowców na DK 44

Natalia Feluś

Manifestacja trwała do południa i spowodowała duże utrudnienia w ruchu. Na DK44 utworzyły się długie korki. Porządku pilnowała policja, a protestujący co 10 minut przepuszczali oczekujące samochody.

Podczas zapowiadanego na 31 października protestu takiej możliwości ma już nie być. Mieszkańcy chcą całkowicie wstrzymać ruch na rondzie.

Termin nie jest przypadkowy. Dzień przed Wszystkich Świętych na drogach można spodziewać się wzmożonego ruchu związanego z wyjazdami na cmentarze.

Mieszkańcy: Zostaliśmy odcięci od alternatywnej drogi

Powodem protestów jest likwidacja przejazdu kolejowego w Podolszu. Przez lata mieszkańcy korzystali z niego jako ze skrótu w kierunku Oświęcimia.

Jak przekonują, przejazd był szczególnie ważny w sezonie turystycznym, kiedy drogi w okolicach Zatora są zatłoczone przez samochody i autobusy jadące do pobliskiego parku rozrywki.

Spór o likwidację przejazdu kolejowego w Podolszu. Mieszkańcy zapowiadają protest

Natalia Feluś

W takich warunkach, jak twierdzą, wyjazd z miejscowości i włączenie się do ruchu bywają bardzo trudne.

Zamykają nam jedyną drogę alternatywną, w momencie gdy zaczyna się sezon i są korki. My jesteśmy uziemieni, jesteśmy odcięci od wszystkiego. Nie możemy dojechać ani do pracy, ani z pracy do domu, ani na zakupy, ani z dziećmi do szkoły. Dla nas jest to jedyna droga alternatywna, której będziemy bronić zaciekle

– mówili Radiu Kraków protestujący.

Mieszkańcy podkreślają, że nie chodzi wyłącznie o wygodę, ale o codzienne dojazdy do pracy, szkół i sklepów.

Wiadukt dla mnie nie jest żadną alternatywą. Wprowadzony jest tam ruch tranzytowy. Samo wejście na wiadukt musiałoby się odbywać za pomocą schodków technicznych, co dla mnie jako matki z wózkiem jest po prostu niemożliwe. Jest to dla nas jedyna bezpieczna droga, jaką pieszo lub rowerem możemy pokonać w kierunku Zatora

- przekonują protestujący w rozmowie z dziennikarką Radia Kraków.

PKP tłumaczy zamknięcie przejazdu względami bezpieczeństwa

PKP Polskie Linie Kolejowe nie zgadzają się z argumentacją mieszkańców. Kolejarze wyjaśniają, że przejazd został zamknięty ze względów bezpieczeństwa.

Dotychczasowy przejazd nie był wyposażony w szlabany. W jego bezpośrednim sąsiedztwie wybudowano natomiast bezkolizyjny wiadukt nad torami.

Koniec przejazdu w Podolszu. PKP: decyzja o likwidacji jest ostateczna

Natalia Feluś

PKP PLK wskazują również, że po modernizacji linii kolejowej pociągi będą poruszały się ze znacznie większą prędkością niż wcześniej.

Mieszkańcy uważają jednak, że nowy układ drogowy nie zapewnia im odpowiedniej alternatywy, szczególnie w okresach największego natężenia ruchu.

Od protestu na rynku do blokady drogi krajowej

Niedzielna blokada ronda była kolejną odsłoną protestu mieszkańców Podolsza.

Tydzień wcześniej manifestowali na rynku w Zatorze. Ponieważ, jak przekonują, nie doczekali się oczekiwanej reakcji ze strony PKP, zdecydowali się przenieść protest na ruchliwe skrzyżowanie DK44 i DW781.

Teraz zapowiadają kolejny krok.

Jeśli do 31 października nie dojdzie do rozwiązania sporu, zamierzają przeprowadzić całkowitą blokadę ronda. W przeciwieństwie do niedzielnej manifestacji nie planują okresowego przepuszczania pojazdów.

Oznaczałoby to poważne utrudnienia komunikacyjne w rejonie Zatora, szczególnie dotkliwe w przeddzień Wszystkich Świętych.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Duże zmiany na S-7 w krakowskich Mistrzejowicach. Już niedługo tędy pojadą kierowcy.

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies

  • ZUS w Suchej Beskidzkiej po modernizacji. Więcej miejsca i udogodnienia dla klientów

  • "W kręgu nauki" Audycja z 31.10. 2026 r.

  • Jedno przedszkole uratowane, trzy nadal zagrożone. Prezydent Nowego Sącza zmienia plany