Choć wciąż ukryte są w sejfie, to jednak można je oglądać i czytać. Wszystko dzięki nowym technologiom. Zakończyło się cyfrowe kopiowanie listów pochodzącej ze Starego Sącza operowej śpiewaczki Ady Sari.
Posłuchaj co mówi Andrzej Długosz, kustosz starosądeckiego muzeum
Digitalizację przeprowadziła sądecka biblioteka cyfrowa. "Dzięki niej listy są o wiele bardziej czytelne niż oryginały. Łatwiej się je czyta. Ada Sari miała niewyraźne pismo. Były problemy z roszyfrowaniem ich. W internecie każdy list jest odszyfrowany. Każdy list ma podane miejsce napisania i datę" – podkreśla Andrzej Długosz, kustosz starosądeckiego muzeum.
Digitalizacja trwała rok. Listy, które Ada Sari pisała do swoich rodziców przechowywane są w Muzeum w Starym Sączu. W sumie jest ich ponad 400.
(Marta Jodłowska/ko)