Mieszkańcy bloków przy ulicy 29 Listopada i Kusocińskiego w Nowym Sączu walczą z trawą. Sporą niezabudowaną działkę pomiędzy budynkami porastają rośliny mierzące nawet półtora metra wysokości. Terenem Skarbu Państwa zarządza sądecki magistrat, ale już od kilku lat miejskie służby koszą tam jedynie wąski pasek od pobliskich ogródków. Zdaniem mieszkańców zarośnięta działka jest siedliskiem owadów i dzikich zwierząt. U wielu osób trawa powoduje też nasilone objawy alergiczne.
"Żeby chronić ludzi, którzy mają alergię, trzeba cały czas kosić trawę. Niektórzy są cały czas na lekach, to nie żarty. Poza tym pojawiają się tu dzikie zwierzęta, np. lisy" - mówią Radiu Kraków mieszkańcy.
Po interwencji Radia Kraków, urzędnicy postanowili zająć się sprawą. Trawa niebawem powinna zostać skoszona na całej działce. Nie będzie to jednak wykonywane regularnie dopóki działka nie przejdzie na własność albo miasta, albo Sądeckiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego – tłumaczy Dorota Goławska, dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej w sądeckim magistracie. Starania w tym zakresie już się rozpoczęły.