Chodź nazwa sugeruje, że są dzikie, to one coraz śmielej wychodzą z lasów i zapędzają się w okolice domów. Dziki znów grasują w Nowym Sączu. Najczęściej można je spotkać przy ulicy Jamnickiej i Długoszowskiego, między innymi na terenie skansenu. Niestety stosowany do tej pory do ich odstraszania specyfik o zapachu potu człowieka przestał już na nie działać.
Od początku roku strażnicy miejscy w związku z odważnymi poczynaniami coraz mniej dzikich dzików interweniowali już ponad 20 razy. O pomoc z obawy o własne bezpieczeństwo prosili głównie mieszkańcy okolic lasku Falkowskiego, gdzie zwierzęta regularnie podchodzą pod domy i niszczą trawniki. Locha z młodymi pojawiła się też ostatnio na terenie skansenu - mówi Radiu Kraków jeden z pracowników Marek Świder.
Na terenie skasenu rozsypano granulat, który smakiem ma odstraszyć dziki. Jest on bezpieczny zarówno dla zwierząt, jak i środowiska. Dotychczas strażnicy miejscy stosowali środek o zapachu ludzkiego potu, ale on przestał działać - dodaje komendant Ryszard Wasiluk
Sądecka straż kupiła prawie 100 kg nowego środka odstraszającego dziki.
(Joanna Porębska/ew)
Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy
Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.
Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres opinie@radiokrakow.pl
Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku oraz Twitterze.
Zastrzegamy sobie prawo publikacji wybranych opinii.