Wciąż nie wiadomo co było przyczyną pożaru, do którego doszło w nocy ze środy na czwartek w Dąbrowie koło Nowego Sącza. Akcja ratunkowa, w której brało udział kilkudziesięciu strażaków, trwała 5 godzin. Ogień pojawił się w garażu, który sąsiadował z budynkiem mieszkalnym.
- Jak dojechaliśmy to palił się garaż. Potem ogień rozprzestrzenił się na budynek. Stropy i konstrukcja dachu była drewniana. Po 5-godzinnej akcji część garażu spłonęła. Budynek uległ zniszczeniu, wraz z wyposażeniem. Przyczyna pożaru nie jest na razie ustalona – mówi Paweł Motyka, zastępca komendanta Państwowej Straży Pożarnej w Nowym Sączu.
W domu mieszkały dwie osoby. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Mieszkańcy jeszcze przed przybyciem strażaków opuścili budynek.
(Marta Jodłowska/ko)