Choć umowa z przewoźnikiem podpisana jest do końca sierpnia, to - jak się okazuje - od kilkunastu dni kursy nie są realizowane. W lokalnych mediach pojawiły się informacje z Urzędu Miasta, że na ten cel zabrakło pieniędzy, ponieważ przewoźnik wykonał zbyt dużo kursów w lipcu dla osób, którym zgodnie z nową uchwałą darmowy transport nie przysługuje. - To skandal – ocenia radny PiS Artur Czernecki.
Posłuchaj wypowiedzi
Możemy oszczędzać, ale nie na niepełnosprawnych, każdy z nas może w ciągu minuty stać się taką osobą - podkreśla Czernecki i proponuje dołożyć pieniądze nawet kosztem jakiejś plenerowej imprezy.
Batalia o darmowy transport dla niepełnosprawnych osób trwa w Nowym Sączu już od kilku lat. Władze miasta chciały mocno ograniczyć usługę, ale po protestach udało się ją utrzymać. Przejazdów nie realizuje już jednak miejska spółka, tylko prywatny przewoźnik. Kolejny raz zasady zmieniono w czerwcu. Zgodnie z przepisami darmowy transport przysługuje tylko osobom poruszającym się na wózkach, przy pomocy kul i balkoników oraz osobom ociemniałym i niewidomym. Transport powinien zostać przywrócony od 1 września.