Choć specjaliści uspokajają, to jednak władze Nowego Sącza nie chcą czekać na katastrofę i będą się domagać jak najszybszej naprawy muru oporowego na brzegu rzeki Kamienica. O pękającym, betonowym zabezpieczeniu mieszkańcy ul. Rybackiej w centrum Nowego Sącza mówią od dwóch miesięcy. Po ich apelach stan muru badała specjalna komisja. W opinii jej członków pękniecie niepokoi, ale całość nadal opiera się na nienaruszonym fundamencie. Nie wiadomo jednak, czy w razie wezbrania rzeki osłabiona konstrukcja spełni swoje zadanie.
- Będziemy się domagać szybkiej reakcji. Wystąpiliśmy do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego, by zajął się tą sprawą i do marszałka województwa o dofinansowanie pilnej naprawy. Z punktu widzenia fachowców być może zagrożenia nie ma, ale z punktu widzenia obywatelskiego już tak. Ten mur jest po prostu pęknięty" – wyjaśnia w rozmowie z Radiem Kraków wiceprezydent Jerzy Gwiżdż.
Oprócz muru w okolicach ul. Rybackiej nurt Kamienicy podmywa też fundament muru w okolicach bulwaru Narwiku. Specjaliści mają zbadać w najbliższych dniach, jak poważne jest to uszkodzenie.
(Sławomir Wrona/ew)
Obserwuj autora na Twitterze: