Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Limanowszczyzna: ofiarami kłusowników nie tylko zwierzęta

Miały zranić zwierzęta, zraniły ludzi. Dwie osoby padły ofiarą kłusowników w Starej Wsi na Limanowszczyźnie. Kobieta i mężczyzna przebili sobie niemal na wylot stopy, gdy nadepnęli na wystające z ziemi kolce.

Limanowszczyzna: ofiarami kłusowników nie tylko zwierzęta
fot. Jolanta Rysz

Kolce były przygotowane dla dzikiej zwierzyny. Biegnąca sarna, czy jeleń, która nabija się na takie ostre narzędzie, po chwili pada i nie może wstać – czeka na śmierć z wycieńczenia lub z rąk kłusowników. - Wykorzystywane przez kłusowników kolce, wnyki, paście, czy sidła, to narzędzia tortur – podkreśla Jolanta Rysz, prezes Koła Łowieckiego Ostra w Limanowej.

Problem jednak w tym, że nielegalni łowcy rozstawiają narzędzia w pobliżu ścieżek, którymi chodzą ludzie. Pierwszą ofiarą kłusowników była kobieta, a następnie myśliwy. Oboje niemal na wylot przebili sobie stopy na ukrytych w liściach i gałęziach kilkunastocentymetrowych kolcach. - Nasz kolega, który został poszkodowany, to naprawdę twardy mężczyzna, ale jak mówi takiego bólu drugi raz, by nie przeżył. Boimy się, że ofiarami kłusowników staną się kolejne osoby - dodaje Jolanta Rysz.

Wzmożoną aktywność kłusowników limanowscy myśliwi notują od jesieni. Od tego czasy znaleźli też kilkanaście sztuk paści, wnyk i sideł.

Zatrzymanie kłusowników jest bardzo trudne, ponieważ grasują oni głównie w nocy. Chociaż raz myśliwi byli o krok od złapania kłusownika na gorącym uczynku. Niestety mężczyzna zdołał uciec. Dlatego myśliwi proszą o pomoc mieszkańców. Informacje o nielegalnych polowaniach można przekazywać do limanowskich kół łowieckich.

Fot. Jolanta Rysz

Bartosz Niemiec

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego

  • Olkuska bomba ekologiczna do likwidacji. Jest chętny na wywóz 800 ton odpadów

  • Pijany kierowca uciekał przed policją w Krakowie. Miał ponad 2 promile i był poszukiwany

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji podał termin końcowego raportu

  • Polskie seriale, które dobrze się zestarzały. Te tytuły musi znać każdy

  • Spacer z psem w jesienny wieczór: smycz, odblaski i suche łapy po deszczu