Sądeckie Pogotowie Ratunkowe apeluje do samorządowców i przedsiębiorców o pomoc w zakupie nowej karetki. Ambulans jest potrzebny, bo jedna z najnowocześniejszych karetek została uszkodzona podczas wypadku, do jakiego doszło kilka tygodni temu w Nowym Sączu.
Posłuchaj co mówi Józef Zygmunt, dyrektor sądeckiego pogotowia
"Chcemy kupić równie nowoczesny ambulans z odpowiednim wyposażeniem. Karetka, którą straciliśmy, miała dobry silnik, miała wzmocnioną konstrukcję i napęd na cztery koła. Można ją było wyposażać w różne urządzenia do ratowania ludzkiego życia" – podkreśla w rozmowie z Radiem Kraków Józef Zygmunt, dyrektor sądeckiego pogotowia.
Karetka uszkodzona w wypadku na rondzie Solidarności w Nowym Sączu nie nadaje się do użytku - poddana zostanie kasacji. W pędzącą na sygnale karetkę, przewożącą starszą mieszkankę Maciejowej, na rondzie Solidarności w Nowym Sączu uderzył rozpędzony samochód osobowy. Według relacji świadków siła uderzania była tak duża, że ambulans koziołkował w powietrzu. Przez szyberdach miał wypaść ratownik medyczny, który doznał urazu kręgosłupa. Kierowcy i lekarzowi nic się nie stało, natomiast kierowca osobówki doznał niegroźnych obrażeń. W szpitalu zmarła jednak najciężej ranna 71-letnia kobieta, która ambulansem jechała do szpitala.
W Nowym Sączu po tym wypadku rozpoczęła się dyskusja o poprawie bezpieczeństwa na rondzie Solidarności. CZYTAJ
Na zakup nowego ambulansu potrzeba ponad pół miliona złotych.
(Marta Jodłowska/ew)
Obserwuj autorkę na Twitterze: