Nie tylko podziwiali widoki, ale także sprzątali szlak. Prawie 40 osób wzięło udział w akcji porządkowania trasy z Gabonia na Przehybę w ramach ogólnopolskiej kampanii „Śmieci skrzydeł nie mają”. Uczestników poprowadził jej inicjator, ekolog Dominik Dobrowolski. Z gór zniesiono osiem worków odpadów, dwie opony, a nawet stare części samochodowe. W działania z dużym zaangażowaniem włączyli się nie tylko dorośli, ale również najmłodsi miłośnicy gór.
Posłuchaj uczestników
Jak podkreślali uczestnicy, śmieci na szlaku wciąż jest sporo – najczęściej trafiają się szklane butelki. Dzieci zwracały uwagę, że odpady nie tylko szpecą krajobraz, ale przede wszystkim stanowią zagrożenie dla przyrody.
Przypominały, że plastik nie ulega rozkładowi, a porzucone śmieci mogą zostać zjedzone przez zwierzęta, co bywa dla nich niebezpieczne. "Zwierzę może zjeść jakiś plastikowy odpad i się zatruć" - zwrócił uwagę jeden z małych uczestników.
Na szczycie, przy schronisku, zawieszono tabliczkę z symbolem akcji – orłem przednim. Ma ona przypominać turystom o konieczności zabierania śmieci ze sobą. Podobne oznaczenia pojawiły się już w całym paśmie Jaworzyny Krynickiej w Beskidzie Sądeckim, a także w ponad stu schroniskach górskich w całej Polsce.