Szukają coraz to nowych kruczków prawnych, aby w nieuczciwy sposób przyciągnąć klienta. Firmy podszywające się pod najprężniej działających dostawców usług energetycznych i telekomunikacyjnych oszukują kolejnych sądeczan. Zazwyczaj telefonicznie proponują rzekomy korzystny aneks do dotychczasowej umowy. W rzeczywistości jest to jednak nowa umowa z inną firmą. Oferta napisana jest małą czcionką, w oczy rzuca się jedynie nazwa dotychczasowego usługodawcy, co wprowadza w błąd.
"Jeżeli upłynie okres 14 dni do odstąpienia od umowy, to powrót do poprzedniego operatora wiąże się z zapłatą kary. Często jest to bardzo wysoka kara: kilka a nawet kilka tysięcy złotych. Pamiętajmy, aby bardzo dokładnie czytać, co podpisujemy" – mówi Radiu Kraków miejski Rzecznik Konsumentów w Nowym Sączu Leszek Jastrzębski.
(Joanna Porębska/ew)
Obserwuj autorkę na Twitterze: