Za kilka dni ulicami Nowego Sącza przejadą najlepsi kolarze z całego świata. Tour de Pologne zawita do stolicy Sądecczyzny dokładnie 5 i 6 sierpnia. Trasę wyścigu wyznaczono głównymi ulicami, które oczywiście na ten czas będą zamknięte. Na taką dogodną sytuację nie mogą liczyć mieszkańcy Nowego Sącza, którzy na co dzień poruszają się po mieście na rowerach. Jak podkreślają, na zatłoczonych i ruchliwych ulicach nie czują się bezpiecznie. Nowy Sącz ma niewiele ponad 10 kilometrów ścieżek rowerowych.
- Musimy jeździć za miasto, żeby spokojnie pojeździć na rowerze z rodziną. W Nowym Sączu kierowcy nie zwracają uwagi na rowerzystów. Czasami jest lepiej jechać chodnikiem i dostać mandat. Kierowcy trąbią, zajeżdżają drogę. Wyładowują na nas swoją złość. Jest źle i mam nadzieję, że ktoś to zauważy - podkreślają rowerzyści z Nowego Sącza.
Wkrótce wszystko powinno się zmienić. W piątek zakończyła się budowa obwodnicy północnej Nowego Sącza i władze miasta czekają na odbiór techniczny. Gdy na nową drogą ruszą samochody, wzdłuż niej otwarta zostanie też 2,5-kilometrowa ścieżka rowerowa. W przyszłości ma się ona połączyć z trasą wzdłuż ulicy Witosa.
Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem w tym roku ruszy też budowa 11 kilometrowej ścieżki po koronie wałów na Dunajcu. "To inwestycja, którą realizuje urząd marszałkowski w ramach unijnego programu Eurovelo, ale my również szykujemy pewne niespodzianki dla cyklistów nad Kamienicą. Wzdłuż Dunajca byłby to odcinek biegnący od granic miasta do Starego Sacza. Byłaby to ścieżka o szerokości 2,5 metra. Kolejnym odcinkiem jest ten nad Kamienicą, biegnący od rejonów MOSiR-u do kładki pieszej na wysokości supermarketu Real. Ta ścieżka byłaby bardziej rozbudowana. Swoje pasy ruchu mieliby tam rowerzyści, biegacze i piesi" – informuje Mirosław Trzupek, dyrektor wydziału architektury w sądeckim magistracie.
Cała dokumentacja projektowa ścieżki wzdłuż Kamienicy powinna być gotowa w tym roku. Pieniądze na jej budowę władze miasta chcą zdobyć z funduszy unijnych.
(Bartek Niemiec/ko)