Nie 7 a 14 dni mają kierowcy na zapłacenie mandatu za łamanie przepisów drogowych. W środę 1 maja weszły w życie zmiany w kodeksie wykroczeń. Minister Sprawiedliwości Zbigniew Ziobro argumentował, że do tej pory wiele mandatów nie było opłacanych ze względu na zbyt krótki czas na ich uiszczenie.
- Teraz sytuacja ma ulec zmianie. Na zapłacenie mandatu mamy dwa tygodnie. Zawsze liczy się data nałożenia, pod którą złożyliśmy podpis, że dany mandat przyjmujemy - tłumaczy podinspektor Grzegorz Olejniczak.
Najwyższy mandat za wykroczenia drogowe to 500 zł. Jeśli jednak kierowca spowoduje realne zagrożenie w ruchu drogowym policjant nie nakłada grzywny, ale kieruje sprawę do sądu.
(RK/ew)