Aż 2300 interwencji w ciągu zaledwie czterech miesięcy. Małopolscy strażacy alarmują, że z roku na rok rośnie liczba pożarów traw. Od 1 stycznia do dziś służby wyjeżdżały do takich zdarzeń średnio 19 razy dziennie – i to mimo znaczącego zaostrzenia kar za podpalanie traw i nieużytków rolnych.
Komendant małopolskiej straży pożarnej, starszy brygadier Przemysław Przęczek, przyznaje, że duży wpływ na skalę zjawiska miała pogoda:
– Brak opadów sprawił, że trawa była sucha, co sprzyjało pożarom i – niestety – także celowym podpaleniom na terenie naszego województwa. Wciąż pokutuje przekonanie, że wypalanie traw użyźnia glebę, co jest nieprawdą. W rzeczywistości prowadzi to do degradacji gleby oraz niszczenia mikroorganizmów i zwierząt żyjących na tych terenach – podkreśla.
Najwięcej pożarów traw i nieużytków odnotowano w powiatach krakowskim, nowosądeckim i tarnowskim.
Przypomnijmy: mandat za wypalanie traw wynosi od 500 do 5 tysięcy złotych, a grzywna może sięgnąć nawet 30 tysięcy złotych. W skrajnych przypadkach – gdy ogień zniszczy zabudowania lub doprowadzi do obrażeń czy śmierci ludzi – sprawcy grozi areszt, a nawet kara więzienia.