Syreny strażackie na Podhalu będą wykorzystywane nie tylko do alarmowania o pożarach, ale też w sytuacjach kryzysowych, takich jak zagrożenie z powietrza. Samorząd zakończył testy systemu i chce teraz połączyć wszystkie urządzenia w jeden spójny mechanizm ostrzegania mieszkańców.
Na Podhalu powstaje nowy system ostrzegania ludności. Syreny we wszystkich jednostkach straży pożarnej mają być wykorzystywane także w innych sytuacjach kryzysowych, nie tylko podczas pożarów.
Chcemy zwiększyć bezpieczeństwo cywilne
- mówi starosta tatrzański Andrzej Skupień.
Jak dodaje, zakończono prace nad uporządkowaniem i sprawdzeniem systemu alarmowania:
Wspólnie z Ochotniczymi Strażami Pożarnymi doprecyzowaliśmy zasady działania systemu, tak aby mógł być wykorzystywany nie tylko do zawiadamiania o pożarach, ale także w sytuacjach, których – miejmy nadzieję – nie będzie, na przykład przy zagrożeniach z powietrza.
Za uruchamianie syren w sytuacjach zagrożenia będzie odpowiadać Państwowa Straż Pożarna. Testy systemu zostały już zakończone. Teraz starostwo planuje zintegrować wszystkie urządzenia rozmieszczone na terenie Podhala, tak aby działały jako jeden spójny system ostrzegania mieszkańców.
Ma być całkowicie samowystarczalny. W Ryglicach planują nowoczesny schron