Wtorek, 27 paź 12 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Krzeszowickie dobra wracają do rodziny Potockich

Jak informuje reporter Radia Kraków jeszcze przed wakacjami dawni spadkobiercy mają otrzymać nieruchomości, którymi teraz zarządza gmina. To dwa parki, duży pałac, budynek urzędu miasta i Centrum Kultury i Sportu. Właśnie przygotowywany jest harmonogram zwrotów nieruchomości. Dlaczego gmina postanowiła zakończyć toczący się od lat spór i zwrócić budynki?

Krzeszowickie dobra wracają do rodziny Potockich
Fot. M. Mędela

Posłuchaj materiału Marka Mędeli

Krzeszowickie dobra wracają do rodziny Potockich
%gallery_39091%

Gmina mogła przeciągać jeszcze to postępowanie, ale postanowiła działać inaczej. I wojewoda Małopolski, i sądy nakazały zwrot budynków rodzinie Potockich. Ewentualne przedłużanie sporu mogłoby sprawić, że kiedyś gmina musiałaby zapłacić gigantyczne odszkodowania za nieprawne zajęcie budynków.

- Taki stan zawieszenia nie służył nikomu. Rodzinie Potockim blokował szukanie inwestorów i zagospodarowanie odzyskanego majątku - tłumaczył w rozmowie z Radiem Kraków burmistrz Krzeszowic, Wacław Gregorczyk.

Gmina po oddaniu wszystkich nieruchomości, będzie chciała ich część odkupić. Chodzi o park, urząd miejski i pałac Vauxhall, w którym mieści się dom kultury. Jeżeli Potoccy się na to nie zgodzą, instytucje czeka przeprowadzka.

Nieoficjalnie mówi się, że spadkobiercy wycenili nieruchomości na 8 mln złotych. Według włodarzy Krzeszowic, kwota jest zbyt wysoka choćby dlatego, że to gmina odrestaurowała część nieruchomości.

Wacław Gregorczyk uspokaja, że nawet jeśli nie dojdzie do porozumienia z rodziną Potockich i budynki trzeba będzie opuścić, parki miejskie nie zostaną zamknięte dla mieszkańców Krzeszowic. "Spadkobiercy Adama Potockiego zawsze deklarowali, że swoje włości będą udostępniać na cele publiczne" - dodaje Gregorczyk.

Włodarze Krzeszowic na pewno nie będą zainteresowani odkupieniem największego pałacu, który należał kiedyś do rodziny. Okazały budynek w czasie wojny był też letnią rezydencją Hansa Franka. Po wojnie pałac znacjonalizowano w czasie reformy rolnej. Dobra niezgodnie z prawem odebrano spadkobiercom Adama Potockiego. Teraz pałac popada w ruinę.

"Cały czas jest ruina. A czy będzie lepiej, nie wiadomo" - mówią mieszkańcy Krzeszowic. Ich zdaniem być może to dawni właściciele wreszcie zadbają o zabytek. Jako wzór można tu postawić Szczawnicę, gdzie spadkobiercy hr. Adama Stadnickiego odzyskali nieruchomości i powoli, ale konksekwentnie zmieniają uzdrowisko w prawdziwą beskidzką perłę. Oby na takich gospodarzy trafiły również Krzeszowice.

(Marek Mędela/ew)

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

Najnowsze

  • Spacer z psem w jesienny wieczór: smycz, odblaski i suche łapy po deszczu

  • Śmierć młodej kobiety podczas wichury w Zakopanem. Właściciel działki usłyszał zarzut

  • "Historia kina nigdy nie stoi w miejscu". 27. Festiwal Filmu Niemego

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

  • Hanna Bieluszko wraca na scenę mimo choroby. "Nie czuję się spełniona. Mam kilka marzeń"

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?