Z dachu hotelu Cracovia zniknęły dzisiaj dwie reklamy. Niedługo dołączą do nich kolejne. A jest co ściągać - spod wielkich banerów prawie nie widać elewacji budynku.
Posłuchaj, co mówi dyrektor Muzeum Narodowego Andrzej Betlej
Hotel Cracovia zmienia swoje oblicze. Muzeum Narodowe uwalnia elewację od reklam, chociaż na razie małymi krokami. Ze szczytu budynku uroczyście zdjęto dwa ogłoszenia.
"Już wcześniej zniknęło kilka reklam, ale usunęliśmy je bez większych fanfar. Teraz chcemy to zrobić uroczyście. Wokół Cracovii poniekąd się cywilizuje. Przywracamy oryginalny wygląd temu fragmentowi Krakowa" - mówił dyrektor Muzeum Narodowego Andrzej Betlej. Jak dodaje, wypowiadanie umów kolejnym reklamodawcom może potrwać jeszcze co najmniej kilka miesięcy. Reklamy, które szpecą hotel, dostarczają niebagatelnych przychodów - to ok. 52 tysiące złotych na miesiąc.
Muzeum chce też zachęcić krakowian do dyskusji - jakie nowe funkcje powinien spełniać zabytkowy kompleks. Mieszkańcy Krakowa swoje pomysły będą mogli przedstawić już jutro - we wtorek. O 17:00 w Gmachu Główym Muzeum Narodowego odbędzie się pierwsza z serii otwartych debat o hotelu Cracovia - "Szanse, oczekiwania, nadzieje".
Przypomnijmy, hotel projektu Witolda Cęckiewicza był synonimem luksusu. Gdy jednak w 2011 roku został zamknięty, stał się raczej kością niezgody. Inwestor chciał zrównać go z ziemią. Wtedy w obronie modernistycznego gmachu stanęli mieszkańcy i architekci. Udało się go jednak ocalić. Pod koniec zeszłego roku Cracovia została wpisana do rejestru zabytków i stała się własnością Muzeum Narodowego.
(Martyna Masztalerz/ko)