Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Wpis do rejestru dłużników ma być batem na niesfornych gapowiczów

Do krakowskich gapowiczów, tych niesfornych, którzy nie uiścili kary za jazdę bez biletu, trafiają wezwania do zapłaty. Lepiej nie ignorować takich wezwań, bo skończy się to wpisem do rejestru dłużników. A to wiąże się z nieprzyjemnymi konsekwencjami, z przekreśleniem szansy na otrzymanie kredytu włącznie.

Wpis do rejestru dłużników ma być batem na niesfornych gapowiczów
Fot. Marek Lasyk

Posłuchaj relacji Joanny Porębskiej

Zarząd Transportu Publicznego w Krakowie sięga po bat w postaci wpisu do rejestru dłużników, bo stracił już cierpliwość do gapowiczów, których długi wobec miasta sięgają blisko 41 mln zł.

Czasami wystarczy tylko spojrzeć na wyraz twarzy pasażera, by wiedzieć, że jedzie na gapę. Zdarzają się osoby, które zapomniały doładować kartę KKM, ale wiele osób notorycznie nie kasuje biletów, a jazdę na gapę traktuje jako hobby. Dwa razy zdarzyło mi się spisywać te same osoby

- mówi Aneta Synowiec, która przez 5 lat była kontrolerem biletów w Krakowie


W Krakowie w ciągu ostatnich lat wystawiono w sumie ponad 133 tys. opłat dodatkowych za brak biletów. Rekordzista ma do spłaty prawie 55,5 tys. zł.

Za każdym razem przy spłacie takiej należności odsetki naliczają się z dnia na dzień. Długi wobec miasta ma ponad 130 tys. gapowiczów. 



- mówi Sebastian Kowal z Zarządu Transportu Publicznego w Krakowie i dodaje, że do tych, którzy zapomnieli o długu wobec miasta, wysyłane są właśnie wezwania do zapłaty, których lepiej nie ignorować, bo skończy się to wpisem do rejestru dłużników.

Kraków jest kolejnym miastem, które podpisało umowę z prowadzącym bazę dłużników BIG InfoMonitorem. W Warszawie samo wysłanie wezwań do zapłaty poskutkowało odzyskaniem przez miasto ponad 600 tys. zł.

A kara za jazdę bez biletu w Krakowie wynosi 240 zł. Może być ona jednak o połowę niższa, jeśli zostanie uiszczona w ciągu tygodnia.

W Krakowie w ubiegłym roku wpływy ze sprzedaży biletów sfinansowały jedynie 41 proc. kosztów, które ponosi Zarząd Transportu Publicznego.

Jazda bez biletu to wbrew pozorom nie jest głównie praktyką najmłodszego pokolenia, lecz osób w wieku 35-44 lat.  Z kolei patrząc na płeć, widać zdecydowaną dominację mężczyzn. Stanowią oni 78 proc. osób niepłacących kar za jazdę bez biletu.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Olkuska bomba ekologiczna do likwidacji. Jest chętny na wywóz 800 ton odpadów

  • Pijany kierowca uciekał przed policją w Krakowie. Miał ponad 2 promile i był poszukiwany

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji podał termin końcowego raportu

  • Polskie seriale, które dobrze się zestarzały. Te tytuły musi znać każdy

  • Spacer z psem w jesienny wieczór: smycz, odblaski i suche łapy po deszczu

  • Śmierć młodej kobiety podczas wichury w Zakopanem. Właściciel działki usłyszał zarzut