Choć za oknem jeszcze śnieg i mróz, w ogrodzie zoologicznym w Krakowie są już pierwsze oznaki wiosennego ożywienia. Na ogrodowych alejkach kwitną oczary, kalina wonna, ciemierniki i leszczyna. Dodatkowo w kilku zoologicznych sekcjach pojawiły się pierwsze maluchy. Urocze koźlęta można już podziwiać w stadzie arui – owiec grzywiastych. Młode są również w mini-zoo, u kózek karłowatych.
Posłuchaj rozmowy Katarzyny Maciejczyk z Jerzym Pirogiem z działu hodowlanego
W egzotarium, w terrarium gekona lamparciego, zwiedzający znajdą maleńkiego żółwika stepowego. Ten azjatycki gad, wykluł się po 84 dniach spędzonych w inkubatorze.
Nowi mieszkańcy pojawili się także w małpiarni. Potomstwa doczekała się para lutungów jawajskich. Małpy te przyjechały do Krakowa stosunkowo niedawno. Rudy samiec Sukau i czarna samiczka Aini doczekały się rudego synka, którego mama nosi w ramionach.
Podobne obrazki można podziwiać w sąsiadującym obok pomieszczeniu czarnobiałych gerez abisyńskich. Tam w wychowaniu małej małpeczki pomaga cała rodzina. Siostry i bracia czasami odbierają najmłodszego członka rodziny z ramion mamy i troskliwie się nim zajmują.
- Pierwsza urodziła się gereza abisyńska. To ciekawa małpa. Młode rodzi się białe. Dopiero po 4-5 miesiącach, jego kolor zaczyna przypominać osobniki dorosłe. Druga małpka to lutung jawajski - mówi Jerzy Piróg z działu hodowlanego.
Wiosną goście ogrodu powinni zobaczyć już na wybiegu rozkosznego kociaka. W grudniu na świat przyszedł bowiem mały lampart chiński. Na razie mama zazdrośnie strzeże swą córkę w ukryciu. Pewnie wyprowadzi ją na wybieg, gdy zrobi się cieplej.
(materiały prasowe/Katarzyna Maciejczyk/rk/ko)