Z powodu burzenia wiaduktu na ulicy Łokietka od poniedziałku przejazd i przejście dla pieszych są zamknięte. To spore utrudnienie. Jednak, jak tłumaczy reporterowi Radia Kraków Piotr Hamarnik z PKP PLK, jest to konieczne ze względów bezpieczeństwa. Na szczycie wiaduktu pracuje wielki młot pneumatyczny, który od góry kruszy betonową konstrukcję.
Posłuchaj rozmowy z Piotrem Hamarnikiem z PKP PLK
- Teraz mamy taki przykład prac, które są bardzo niebezpieczne. Rozbierana jest stara konstrukcja wiaduktu przy ulicy Łokietka. Sypią się iskry, spada gruz. Nie wyobrażam sobie, żeby piesi mogli normalnie przechodzić pod spodem. Do 24 maja będzie to niemożliwe. Trzeba korzystać z obejścia - mówi Hamarnik. "Kolejne elementy starego wiaduktu są rozbijane przez wielki młot pneumatyczny" - dodaje rzecznik PKP PLK.
Za nieco ponad dwa tygodnie taki sam los czeka kolejny wiadukt, tym razem na ulicy Łupaszki w Bronowicach. Rozbiórka potrwa dwa tygodnie, po których robotnicy rozpoczną burzenie wiaduktu na ulicy Zielony Most.
Jesienią zakończy się gehenna kierowców na przejeździe przez tory na ulicy Rydla. Tam zmotoryzowani nieraz kwadrans czekali na przejazd pociągów, a przed szlabanami ustawiały się długie kolejki aut. Jak zapowiada Piotr Hamarnik, na listopadowe święta kierowcy pojadą zupełnie nowym przejazdem pod torami.
(Jakub Kusy/ko)