Rękodzieło, ozdoby, ubrania, zabawki, słodycze, balony - wszystko można było kupić na corocznym odpuście Emaus w Krakowie. W tym roku odpust odbył się wyjątkowo przy Błoniach, ponieważ w rejonie klasztoru norbertanek na Salwatorze, gdzie tradycyjnie jest organizowany, trwa remont drogi. Stragany oblegały tłumy krakowian i turystów.
Posłuchaj co mówią krakowianie i turyści
Od wielu lat w każdy Poniedziałek Wielkanocny na Zwierzyńcu pojawia się kilkudziesięciu wystawców i sprzedawców lokalnego rzemiosła artystycznego i wzornictwa.
W tym roku z powodu remontu jarmark nie mógł się odbyć na ulicach Senatorskiej, Kasztelańskiej i Kościuszki. Ponad 100 kramów ustawiono na alejce pieszo-rowerowej od strony al. 3 Maja przy Błoniach. Z alejki mogli korzystać wyłącznie piesi, ruch dla rowerów zamknięto ze względów bezpieczeństwa.
Tradycja Emaus wywodzi się ze średniowiecza, kiedy w wielkanocny poniedziałek odbywała się procesja religijna z Krakowa do wsi Zwierzyniec. Zwyczaj wychodzenia do kościołów poza miastem był bardzo rozpowszechniony w Europie, zwłaszcza w XVI-XVII w. Na to "ludowe święto" chodzili w XIX w. wszyscy mieszkańcy Krakowa: najbiedniejsi i bogaci.