Do połowy przyszłego roku urzędnicy zamierzają uporządkować Kraków z nielegalnych reklam. Od kwietnia inwentaryzują dzielnicę po dzielnicy. Byli już w Krowodrzy, Dębnikach, Zwierzyńcu, Grzegórzkach i częściowo na Starym Mieście. Doliczono się dwóch i pół tysiąca reklam. Jedną trzecią z nich zawieszono nielegalnie.
"Przed urzędnikami teraz kolejne dzielnice do sprawdzenia. Od stycznia skoncentrujemy się na rejonie ul. Kalwaryjskiej, czyli całe Podgórze. Potem przejdziemy do Starego Miasta. Nie pominiemy jednak żadnego z rejonów Krakowa. Pojawimy się nawet w ok. Przylaska Rusieckiego" - mówi Michał Gołębiowski z ZIKiT-u.
Przedsiębiorca, który zawiesił reklamę niezgodnie z prawem będzie musiał ją zalegalizować. Jeśli tego nie zrobi, zapłaci karę. Urzędnicy zapewniają jednak, że nie zależy im na karaniu, ale uświadomieniu przedsiębiorcom, że trzeba dbać o wspólną przestrzeń.
(Aleksandra Ratusznik/ew)
Obserwuj autorkę na Twitterze: