Około godziny 11:00 mężczyzna jadący na hulajnodze ulicą Zarzecze w stronę ulicy Lea, najechał na próg zwalniający. Stracił panowanie nad hulajnogą, upadł i uderzył głową w jezdnię. Zginął na miejscu, reanimacja nie przyniosła rezultatów. Na miejscu cały czas czynności prowadzą policja i prokuratura.
Według relacji policjantów mężczyzna jadący tą ulicą na własnej hulajnodze w pewnym momencie najechał na próg zwalniający, stracił równowagę i upadł na jezdnię, uderzając w nią głową.
"W wyniku odniesionych obrażeń mężczyzna zmarł, pomimo że na miejscu prowadzona była reanimacja. Niestety okazała się ona nieskuteczna" - przekazał rzecznik.
Zdaniem funkcjonariuszy życie ofiary mógłby uratować kask na głowie, jednak nie ma przepisów nakazujących używania takiego zabezpieczenia podczas jazdy na hulajnodze.