Nie żyje chłopiec, który w poniedziałek po południu tonął w rzece w miejscowości Wieprz niedaleko Andrychowa. 9-latek z kolegą, bez opieki dorosłych, kąpał się w rzece. Według relacji świadków w pewnym momencie miał się poślizgnąć i wpaść pod wodę. Chłopca udało się wyciągnąć na brzeg dopiero po kilkunastu minutach.
Jak poinformował Radio Kraków prokurator rejonowy z Wadowic, do wypadku doszło w miejscu, w którym dno jest nierówne a głębokość rzeki może osiągać dwa metry. Prawdopodobnie do takiej właśnie rozpadliny wpadło dziecko.
Mimo trwającej ponad godzinę reanimacji ratownikom nie udało się go uratować.
/M. Mędela, rnb/