Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Kraków: rewolucyjny projekt siatki połączeń wciąż w szufladzie

Powstał ponad trzy lata temu, ale zamiast zrewolucjonizować komunikację miejską w Krakowie... leży w urzędniczych szufladach. Chodzi o projekt siatki połączeń, który opracowali specjaliści z Politechniki Krakowskiej. Gdyby wszedł w życie, podróże tramwajami i autobusami z pewnością byłyby szybsze i bardziej komfortowe. Na to jednak się nie zanosi.

Kraków: rewolucyjny projekt siatki połączeń wciąż w szufladzie
Fot. zyxist/wikipedia

"Zaproponowaliśmy władzom Krakowa wariant, w którym najpopularniejsze linie kursowałyby co 6 lub co 12 minut. Chodzi o te tramwaje i autobusy, którymi jeździ najwięcej ludzi i są najbardziej zatłoczone. Dzięki takim częstym kursom podróżny nawet nie musiałby spoglądać na rozkład jazdy, bo wiedziałby, że jego tramwaj czy autobus zaraz przyjedzie. Również tak zwane potoki pasażerskie nieco by się rozłożyły na poszczególne kursy, dzięki czemu byłby mniejszy tłok i lepszy komfort jazdy" - przypomina dr Marek Bauer, współautor opracowania.

Jako przykład Marek Bauer podaje tramwaje numer 50 i 52, które w godzinach szczytu kursują co 5 minut i są bardzo chętnie wybierane przez podróżnych. "To pokazuje, że nasza koncepcja jest właściwa" - przekonuje.

Pieniędzy nie ma i nie będzie

Projekt doktora Bauera i jego współpracowników trafił do szuflady, bo jak przekonują urzędnicy... brakuje pieniędzy na jego wdrożenie. "Musielibyśmy co roku dokładać do komunikacji miejskiej ok. 20-30 milionów - tłumaczy Piotr Hamarnik z ZIKiT-u - Może w skali całego budżetu Krakowa nie są to jakieś wyjątkowo duże kwoty, ale jednak skądś musielibyśmy je wziąć."

Władze Krakowa uznały, że tych pieniędzy nie są w stanie wysupłać, więc projekt nie wszedł i na razie nie wejdzie w życie. Jak jednak przekonuje Piotr Hamarnik, praca ekspertów z Politechniki nie poszła na marne. "Przypominam, że właśnie na podstawie tych opracowań powstała nowa siatka połączeń, którą wprowadzono pod koniec 2012 roku i która obowiązuje obecnie".

Tyle że w kwestii częstotliwości kursów zmieniło się niewiele. Poza wspomnianymi liniami 50 i 52, tramwaje i autobusy jeżdżą najwyżej co 10-12 minut. Dla podróżnych to zdecydowanie za mało. "Tramwajów mogłoby być więcej, bo zwłaszcza rano są mocno zapchane i nie ma gdzie usiąść, a czasem nawet stać" - mówi pasażerka linii numer 4 z Bronowic do Nowej Huty. "Jeżdżę 501 i rano to jest masakra" - dodaje student krakowskiej AGH.

Tramwaje w odwrocie

Urzędnicy cały czas zastanawiają się, jak poprawić komunikację miejską w Krakowie i jak zachęcić mieszkańców do przesiadki z samochodów do tramwajów i autobusów. Pewne zmiany są planowane, ale nie stanie się to zbyt szybko. "Mamy w przyszłym roku Światowe Dni Młodzieży, na które musimy przygotować specjalną ofertę przewozową. Nie ma sensu więc teraz wprowadzać zmian, skoro w lipcu 2016 roku i tak wszystko będzie wyglądało inaczej. Poza tym pamiętajmy, że już niebawem rusza przebudowa torowisk wokół plant. To też wymusi pewne zmiany w organizacji ruchu. Więc jeżeli już będziemy coś zmieniali na stałe, to najwcześniej pod koniec przyszłego roku" - tłumaczy Piotr Hamarnik. Do tego czasu wszystko może się wydarzyć, łącznie z przeznaczeniem dodatkowych środków na przewozy.

Na razie jednak, zamiast rewolucji podróżnych czekają... wielkie utrudnienia. Trasa przy Plantach będzie rozkopana co najmniej do połowy przyszłego roku. Najgorzej będzie wtedy, kiedy drogowcy zajmą się odcinkiem od Teatru Bagatela do Długiej. Wtedy mocno utrudniony będzie dojazd do Dworca Głównego.

Wiele wskazuje więc na to, że w najbliższym czasie tramwaje będą w odwrocie a podróżowanie nimi po centrum Krakowa nie będzie ani szybkie, ani wygodne.

(Maciej Skowronek/ew/ko)

Obserwuj autora na Twitterze:

Obserwuj @maciejskowronek

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Pijany kierowca uciekał przed policją w Krakowie. Miał ponad 2 promile i był poszukiwany

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji podał termin końcowego raportu

  • Polskie seriale, które dobrze się zestarzały. Te tytuły musi znać każdy

  • Spacer z psem w jesienny wieczór: smycz, odblaski i suche łapy po deszczu

  • Śmierć młodej kobiety podczas wichury w Zakopanem. Właściciel działki usłyszał zarzut

  • "Historia kina nigdy nie stoi w miejscu". 27. Festiwal Filmu Niemego