Wieczorem zaginięcie córki zgłosiła matka. Z jej relacji wynikało, że 11-latka około 17.30 razem z koleżanką miała czekać na autobus, aby wrócić do domu. Tak się jednak nie stało. Kobieta kilkadziesiąt razy próbowała jeszcze dodzwonić się do córki, jednak ta nie odbierała już telefonu. Około 23 zgłosiła zaginięcie.
Na miejsce wezwano załogę pogotowia ratunkowego. Dziewczynka nie miała żadnych obrażeń. Policjanci przekazali całą i zdrową 11-latkę w ręce rodziców.