Ogień pojawił się w rejonie ulicy Tynieckiej, Skotnickiej i Winnickiej, spaliło się około 9 hektarów trawy. Strażacy około dwóch godzin walczyli z tym pożarem. Nie pierwszym zresztą w Małopolsce. W czasie tego weekendu strażacy gasili trawy w regionie już dwieście razy.
Wiosenna pogoda sprzyja takim incydentom. Przypomnijmy - za wypalanie traw grozi kara grzywny do pięciu tysięcy złotych albo w przypadku zagrożenia życia wielu osób nawet do dziesięciu lat więzienia.
Kary może też nałożyć Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Efektem tego może być zmniejszenie dopłat lub całkowite pozbawienie dotacji. Natomiast eksperci podkreślają, że palenie traw cale nie pomaga, a wręcz odwrotnie, niszczy łąkowy ekosystem.
Bartłomiej Grzankowski/bp