Oszust, który wyłudził pieniądze "na wypadek", najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie. Mężczyzna został zatrzymany 12 lutego. Jego ofiarą padła 78-letnia mieszkanka gminy Komcyrzów – Luborzyca. Seniorka straciła ponad 35 tysięcy złotych.
Oszuści wyłudzili od seniorki ponad 35 tys. zł
22 stycznia 78-letnia mieszkanka gminy Komcyrzów – Luborzyca odebrała telefon, a w słuchawce usłyszała głos kobiety, która podawała się za córkę seniorki. Kobieta powiedziała, że spowodowała wypadek, w którym zginęła kobieta w ciąży.
W rozmowę włączył się także mężczyzna, który przedstawił się jako prokurator. Ten z kolei potwierdził, że do wypadku doszło, a żeby córka nie poszła do więzienia, konieczna jest wpłata kaucji.
Podawał się za policjanta, wyłudzał pieniądze od seniorów, wpadł na gorącym uczynku
Seniorka przekonana, że pomaga swojej córce, przygotowała pieniądze. Poinstruowana przez dzwoniących, kopertę z zawartością 35 100 złotych przekazała mężczyźnie przy ogrodzeniu swojej posesji. Następnego dnia, 78-latka zorientowała się, że padła ofiarą oszustów.
12 lutego policjanci zatrzymali podejrzewanego o oszustwo 48-letniego mieszkańca Krakowa. Sprawca został doprowadzony do prokuratury, a następnie do sądu, który zdecydował, o tymczasowym aresztowaniu na 3 miesiące.
Mężczyźnie grozi do 8 lat więzienia.
Oszustwa "na legendę". Jak nie dać się okraść
Pomimo licznych kampanii społecznych oraz apeli policja wciąż odnotowuje oszustwa metodą „na wypadek”, „na wnuczka” i „na policjanta”. Przestępcy wykorzystują zaufanie starszych ludzi do służb mundurowych i w ten sposób wyłudzają od nich oszczędności pod pozorem zmyślonych zdarzeń oraz sytuacji.
"Babciu, miałem wypadek". Małopolska policja rozbiła grupę wyłudzającą pieniądze od seniorów
Służby przypominają, że policjanci czy prokuratorzy nigdy nie proszą o przekazywanie gotówki ani kosztowności. Każdy taki telefon należy traktować jako próbę oszustwa. W przypadku podejrzanych rozmów powinniśmy przerwać połączenie. Następnie należy skontaktować się z numerem alarmowym 112, a najlepiej zgłosić się osobiście do jednostki policji lub nawiązać kontakt z dzielnicowym.