Prokuratura umorzyła dochodzenie w sprawie dwóch ochroniarzy, których nagrano, gdy uderzali pacjenta Szpitalnego Oddziału Ratunkowego Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie - ustaliło Radio Kraków. Śledczy nie stwierdzili przekroczenia przez nich uprawnień, a pacjent nie odniósł obrażeń. Ochroniarze, których szpital chciał odsunąć od pracy po czerwcowym incydencie, nadal pracują w placówce.
Prokuratura umorzyła postępowanie w sprawie dwóch ochroniarzy Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie, których interwencję wobec pacjenta SOR-u zarejestrował w czerwcu jeden ze świadków. Jak ustaliło Radio Kraków, śledczy nie stwierdzili przekroczenia uprawnień przez pracowników ochrony. Mężczyźni, których szpital chciał odsunąć od pracy na terenie placówki, nadal tam pracują.
W odpowiedzi na nasze pytania, prokuratura pisze:
"(...) w sprawie prowadzonej pod sygn. 4135-7.Ds.1123.2026 w Prokuraturze Rejonowej Kraków-Podgórze w Krakowie pokrzywdzony złożył zeznania, pracownicy ochrony uczestniczący w zdarzeniu nadal pracują w szpitalu, w sprawie nie przedstawiono zarzutów popełnienia przestępstwa. Sprawa została zakończona w dniu 29 lipca
2026 roku wydaniem postanowienia o umorzeniu dochodzenia wobec stwierdzenia, że
czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego określonego w art. 158 §1 kk.".
Do zdarzenia doszło w połowie czerwca na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym Szpitala Uniwersyteckiego. Jeden z pacjentów nagrał telefonem interwencję dwóch ochroniarzy wobec mężczyzny przywiezionego na SOR. Na nagraniu widać, jak ochroniarze uderzają pacjenta w twarz. Autor tego nagrania przesłał je do redakcji Radia Kraków.
Wyzwiska, wulgaryzmy i bicie pacjenta przez ochronę. Co się wydarzyło w krakowskim szpitalu?
Według ustaleń szpitala mężczyzna był pod wpływem alkoholu, zachowywał się agresywnie, niszczył wyposażenie i próbował uderzyć pielęgniarkę. Personel wezwał ochronę.
Sprawą zajęła się prokuratura. Jak poinformowała Radio Kraków Prokuratura Okręgowa w Krakowie, po przesłuchaniu pokrzywdzonego postępowanie zostało zakończone. Śledczy nie stwierdzili przekroczenia uprawnień przez ochroniarzy. Pacjent nie odniósł również obrażeń.
Po czerwcowym incydencie Szpital Uniwersytecki zażądał od firmy ochroniarskiej natychmiastowego odsunięcia obu pracowników od pracy na terenie lecznicy. Firma nie zastosowała się do tego wezwania. Szpital nałożył na nią karę finansową i ponownie zażądał odsunięcia ochroniarzy. Jak ustaliliśmy, obaj nadal pracują w placówce.
Po zdarzeniu władze Szpitala Uniwersyteckiego zapowiedziały także szkolenia dla pracowników SOR-u dotyczące postępowania z agresywnymi pacjentami.
Szpital przesłał nam oświadczenie: „W związku z przekazanymi informacjami o decyzji Prokuratury Rejonowej Kraków-Podgórze o umorzeniu dochodzenia w sprawie czerwcowej interwencji pozostaje nam uszanować racje organu śledczego. Ze swojej strony dołożymy wszelkich starań, by podobne zdarzenia nie miały więcej miejsca. Będziemy również nadal bacznie przyglądać się działaniom firmy.”