Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

„Nie mieli prawa tego zrobić”. Ekspert ocenia nagranie z krakowskiego szpitala

Radio Kraków dotarło do nagrania, na którym ochroniarze Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie używają siły wobec pacjenta leżącego na noszach. Dr Mariusz Sokołowski, były rzecznik Komendanta Głównego Policji, nie ma wątpliwości: „Doszło do przekroczenia uprawnień”.

„Nie mieli prawa tego zrobić”. Ekspert ocenia nagranie z krakowskiego szpitala
Fot. ilustracyjne/Pexels

Posłuchaj całej rozmowy

Nagranie, do którego dotarło Radio Kraków, pokazuje ochroniarzy Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie używających siły wobec pacjenta leżącego na noszach na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym. Zdaniem dr. Mariusza Sokołowskiego, byłego rzecznika Komendanta Głównego Policji i eksperta ds. bezpieczeństwa, zachowanie pracowników ochrony mogło stanowić przekroczenie uprawnień i naruszenie nietykalności cielesnej pacjenta.

Wyzwiska, wulgaryzmy i bicie pacjenta przez ochronę. Co się wydarzyło w krakowskim szpitalu?

Jan Pająk

„Jestem zbulwersowany tym materiałem”

Dr Mariusz Sokołowski przyznaje, że po obejrzeniu nagrania był wstrząśnięty zachowaniem ochroniarzy.

Jestem zbulwersowany tym materiałem. Według mnie doszło tutaj do przekroczenia uprawnień przez pracowników ochrony fizycznej. Ochroniarze mogą stosować środki przymusu bezpośredniego, w tym siłę fizyczną, ale wyłącznie w sytuacjach wyjątkowych i tylko wtedy, gdy jest to konieczne do odparcia bezpośredniego zagrożenia dla osób lub mienia

– mówi ekspert.

Jak podkreśla, działania ochroniarzy powinny być zgodne z zasadą minimalizacji użytej siły.

– Mogą użyć tylko takiej siły, jaka jest niezbędna do osiągnięcia celu określonego w przepisach. W sytuacji widocznej na nagraniu nie widzę podstaw do stosowania przemocy wobec tego człowieka – dodaje.

Wcześniejsza agresja nie usprawiedliwia późniejszych działań

Szpital tłumaczy, że pacjent miał wcześniej zachowywać się agresywnie i demolować placówkę. Zdaniem eksperta nie oznacza to jednak, że można używać siły w dowolnym momencie.

– Jeżeli ta osoba była agresywna wobec personelu medycznego, mogły istnieć podstawy do użycia siły fizycznej. Jednak w chwili, gdy ustaje przyczyna uzasadniająca zastosowanie przymusu, dalsze używanie siły staje się niedopuszczalne – wyjaśnia.

Jak zaznacza, jeśli pacjent nie stwarza już zagrożenia dla innych osób ani mienia, ochroniarze nie mają prawa stosować wobec niego przemocy.

Nie wolno wtedy używać uderzeń, kopnięć czy popychania. Są to działania niedozwolone

– podkreśla.

Jakie uprawnienia mają ochroniarze?

Dr Sokołowski przypomina, że kwalifikowani pracownicy ochrony mogą korzystać z określonych środków przymusu bezpośredniego, takich jak siła fizyczna, kajdanki czy gaz.

– Dotyczy to jednak wyłącznie kwalifikowanych pracowników ochrony i tylko w sytuacjach przewidzianych ustawą. Nawet policjanci, którzy dysponują szerszymi uprawnieniami, nie mogliby używać siły w sposób widoczny na tym nagraniu – mówi.

„Mogą pojawić się zarzuty prokuratorskie”

Ekspert podkreśla, że zadawanie uderzeń i kopnięć nie mieści się w katalogu dopuszczalnych działań ochrony.

– Wyjątkiem jest obrona konieczna, gdy odpiera się bezpośredni zamach na życie lub zdrowie. W innych sytuacjach mamy do czynienia z przekroczeniem uprawnień, a nawet naruszeniem prawa karnego. Można przypuszczać, że dla tych pracowników ochrony sprawa może zakończyć się zarzutami prokuratorskimi – ocenia.

Czy świadek mógł nagrywać zdarzenie?

Świadek, który poinformował Radio Kraków o incydencie, relacjonował, że po zgłoszeniu sprawy na recepcji usłyszał, iż za nagrywanie ochroniarzy może grozić mu odpowiedzialność karna.

Zdaniem dr. Sokołowskiego takie obawy są w tej sytuacji nieuzasadnione.

Mamy do czynienia ze zdarzeniem, które może stanowić naruszenie prawa. Nagranie może mieć znaczenie dowodowe. Oczywiście rozpowszechnianie czyjegoś wizerunku podlega określonym ograniczeniom, ale samo utrwalenie takiego zdarzenia w celu udokumentowania potencjalnego naruszenia prawa nie powinno skutkować konsekwencjami dla osoby nagrywającej

– wyjaśnia.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Pijany kierowca uciekał przed policją w Krakowie. Miał ponad 2 promile i był poszukiwany

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji podał termin końcowego raportu

  • Polskie seriale, które dobrze się zestarzały. Te tytuły musi znać każdy

  • Spacer z psem w jesienny wieczór: smycz, odblaski i suche łapy po deszczu

  • Śmierć młodej kobiety podczas wichury w Zakopanem. Właściciel działki usłyszał zarzut

  • "Historia kina nigdy nie stoi w miejscu". 27. Festiwal Filmu Niemego