Wtorek, 27 paź 6 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Prokuratura oskarża właściciela stawów w Masłomiącej. Grozi mu do dwóch lat więzienia

Jest akt oskarżenia przeciwko właścicielowi stawów w miejscowości Masłomiąca koło Michałowic. Krakowska prokuratura zarzuca Tomaszowi N. prowadzenie działalności gospodarczej zagrażającej środowisku na terenach chronionych lub w ich otulinie.

Prokuratura oskarża właściciela stawów w Masłomiącej. Grozi mu do dwóch lat więzienia
Fot. Elżbieta Raczyńska

Posłuchaj co mówi Oliwia Bożek-Michalec z Prokuratury Okręgowej w Krakowie

Jak wielokrotnie informowaliśmy w Radiu Kraków, mężczyzna od wielu miesięcy niszczył pięć stawów. Nie posiadając odpowiednich pozwoleń, wypompowywał ze zbiorników wodę, zasypywał je ziemią i gruzem, wycinał pobliskie drzewa i prowadził roboty ziemne.

Stawy w Masłomiącej k. Michałowic mają zostać wyremontowane. Właścicielowi grozi nawet milion złotych grzywny

Elżbieta Raczyńska

Śledczy uznali, że działania Tomasza N. stanowiły poważne zagrożenie dla środowiska, w tym gatunków roślin i zwierząt objętych ochroną. Co ważne - stawy w Masłomiącej leżą w otulinie Dłubniańskiego Parku Krajobrazowego. 

Biegły uznał w sposób jednoznaczny, że prowadzona działalność zagrażała środowisku naturalnemu. Nie wiem, jak duże są zniszczenia i czy będzie możliwość przywrócenia stanu poprzedniego

- wyjaśnia Oliwia Bożek-Michalec z Prokuratury Okręgowej w Krakowie.

Zawiadomienie w sprawie dewastacji stawów w Masłomiącej złożyło krakowskie Towarzystwo na Rzecz Ochrony Przyrody.

To, że jest czyjś teren, to nie znaczy, że ma prawo do spuszczania wody, do składowania odpadów w miejscu do tego nieprzeznaczonym. W planie zagospodarowania przestrzennego ten teren nie jest terenem budowlanym i widnieje w gminnej ewidencji zabytków

- komentuje Mariusz Waszkiewicz, prezes towarzystwa.

O uratowanie niszczonych stawów w Masłomiącej od dawna walczyli też mieszkańcy. W sprawę zaangażował się wojewoda małopolski, Wody Polskie, a nawet wojewódzka konserwator zabytków, która wpisała stawy do rejestru zabytków. Decyzja została jednak uchylona.

Za zniszczenie zbiorników i ich otoczenia Tomaszowi N. grożą nawet dwa lata więzienia. Przedsiębiorca nie komentuje sprawy.

Komentarze

Powiązane

  • Mieszkańcy chcą uratować lokalną atrakcję przed dewastacją. Właściciel terenu: "Na moich stawach jest porządek"

    Elżbieta Raczyńska

  • Czy uda się uratować cenne stawy pod Krakowem? Jest decyzja konserwator zabytków

    Elżbieta Raczyńska

  • Nowohucka Amazonka wraca do życia! Renaturyzacja Dłubni – ambitny plan Wód Polskich

    Patryk Kubiak

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"

  • 20-letni sołtys Cikowic chce głosować za własnym odwołaniem. W tle konflikt z proboszczem

  • Bruk-Bet Termalica melduje się w 1/8 finału Pucharu Polski