Nietypowa sytuacja w Radiu Kraków: w środę w holu głównym pracownicy radia usłyszeli głośne ćwierkanie. Jak się okazało do budynku wleciał mały ptak. Rozpoczęto więc akcję ratunkową - wykonano telefon do Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami, a potem na straż miejską. Po godzinie na aleję Słowackiego 22 przyjechał ekspert od ratowania dzikich zwierząt. Ptaszek okazał się być podlotem zięby. Specjalista zabrał ptaszka, aby nakarmić go i zbadać.
"Najlepiej takiego ptaka, jeżeli da się złapać, włożyć do pudełka, wyłożyć pudełko ręcznikiem papierowym, przykryć pokrywką tekturową, zrobić oczywiście dziurki, żeby ten ptak miał dostęp do powietrza. Można podać wodę, natomiast jeśli ptak przez kilka godzin nie otrzyma pożywienia, nic mu nie będzie, a lepiej, żeby dostał się w ręce specjalistów, którzy go odpowiednio nakarmią"
- radzi Barbara Wesołowska z Krakowskiego Towarzystwa Opieki Nad Zwierzętami.
Jak się okazało, ptaszkowi nic nie dolegało i cała akcja zakończyła się szczęśliwie.