Przez Małopolskę przeszła fala gwałtownych burz z piorunami, jeden z nich uderzył w dom w Gromcu koło Oświęcimia. Na Sądecczyźnie towarzyszący nawałnicom wiatr zerwał dach z jednego z domów, złamał słup energetyczny, połamanych jest też wiele drzew.
W Krakowie i zachodniej Małopolsce grzmoty i pioruny, na Sądecczyźnie grad i wichura. Burze w Małopolsce są bardzo krótkie, ale wyrządzają spore szkody.
W całym województwie strażacy interweniowali już ponad 60 razy. Najwiecej, bo aż 25 razy na Sądecczyźnie.
W Starym Sączu nawałnica zerwała dach z budynku mieszkalnego, a w Chełmcu powaliła słup energetyczny. Strażacy otrzymali też wiele zgłoszeń dotyczących połamanych drzew.
Burze w Małopolsce mogą potrwać do wieczora, oprócz wichur synoptycy nie wykluczają też gradu.
Strażacy apelują, by nie zostawiać otwartych okien w domach, a z balkonów i tarasów zdjąć luźno leżące przedmioty. Opady mają być gwałtowne, ale krótkie, po nich wrócą upały. Jutro w Małopolsce znów ma być prawie 30 stopni w cieniu.
/rnb, J. Porebska/