Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Pierwsze w Polsce gniazdo szerszenia żółtonogiego zlikwidowane. Wiosną... będą kolejne

Pierwsze wykryte w Polsce gniazdo inwazyjnego gatunku szerszenia żółtonogiego zostało zlikwidowane – podał PAP pszczelarz dr Łukasz Nicewicz z Uniwersytetu Śląskiego. Dodał, że znaczna część matek już je opuściła na zimowanie, więc wiosną można się spodziewać co najmniej kilkudziesięciu nowych gniazd.

Szerszeń żółtonogi
Szerszeń żółtonogi. / Autorstwa Didier Descouens – Praca własna, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=24856722

Wywodzący się z Azji szerszeń żółtonogi (Vespa velutina) to gatunek inwazyjny, który jest szczególnie niebezpieczny dla pszczół miodnych. W Europie po raz pierwszy stwierdzono go we Francji w 2004 r. Przez następne lata rozprzestrzeniał się w kolejnych krajach, m.in. sąsiadujących z Polską, jak Niemcy i Czechy. W październiku został zauważony w Polsce – w Wielkiej Wsi pod Krakowem, a później też w pasiece Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie.

W sprawę zaangażowała się grupa pszczelarzy i naukowców. Jeden z nich, dr Łukasz Nicewicz z Uniwersytetu Śląskiego, przekazał PAP, że 19 października gniazdo na terenie Wielkiej Wsi zostało zlikwidowane - na zlecenie Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska i przez Państwową Straż Pożarną.

- Akcja rozpoczęła się zaraz po zapadnięciu zmroku, strażacy wyposażeni w stroje ochronne przeciwko szerszeniom zlikwidowali gniazdo, podając środki chemiczne dedykowane dla os i szerszeni – powiedział.

Dodał, że gniazdo zostało w całości zdjęte i zabezpieczone, a następnie przekazane badaczom do analizy.

– Na chwilę obecną wiemy, że znaczna część młodych i płodnych matek już mogła opuścić gniazdo i zacząć szukać miejsc na zimowanie, stąd w okolicy na wiosnę możemy spodziewać się co najmniej kilkudziesięciu nowych gniazd. Będą one widoczne latem w koronach drzew – podkreślił Nicewicz.

Jak podał badacz, w ocenie składu gniazda uczestniczyli również: dr Waldemar Żyła z Muzeum Górnośląskiego w Bytomiu oraz prof. Paweł Migdał i mgr Natalia Białecka z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu. Zebrany materiał w postaci owadów zdeponowano w Muzeum Górnośląskim.

Ten inwazyjny gatunek szerszeni jest zagrożeniem głównie dla pszczołowatych, które są ich podstawowym pożywieniem. Jak wynika z obserwacji z krajów Europy Zachodniej, obecność szerszeni żółtonogich w pobliżu pasiek sprawia, że rodziny pszczół słabną.

Niszczenie gniazd to w ocenie naukowców obecnie jedyna możliwa metoda walki z tym szerszeniem. Można też zastawiać pułapki, ale są one mniej skuteczne.

Jak wcześniej opowiadał dr Nicewicz, szerszeń żółtonogi, jak sama nazwa wskazuje, trzy ostatnie człony nóg ma całe żółte.

– Korpus, czyli tułów oraz większość odwłoku są czarne. Jedynie końcówka odwłoku ma kolor żółto-pomarańczowy, na odwłoku jest jeden żółto-pomarańczowy pas, a jeden pomarańczowy element jest widoczny na polu pomiędzy oczami na głowie – podał.

Te osobniki, które zostały złapane do badań, mają długość ok. 2,5 cm.

Historia rozpoznania i stwierdzenia szerszenia żółtonogiego w Polsce zaczęła się od zdjęcia jednego dorosłego osobnika, które opublikowano w aplikacji iNaturalist, gdzie można dzielić się zdjęciami organizmów – roślin, zwierząt, grzybów itd.

Niezależnie pszczelarze zamieścili na forach zdjęcia szerszeni grasujących w ich pasiekach. Wtedy tematem zainteresował się pszczelarz Henryk Hudy, który skontaktował się z zaprzyjaźnionymi naukowcami. Kiedy ci potwierdzili, że to faktycznie szerszeń żółtonogi, zaczęli działać, m.in. zgłaszając to do państwowych służb przyrodniczych oraz organizując na miejsce wyprawę rozpoznawczą.

Komentarze

Powiązane

  • Pod Krakowem wykryto pierwsze w Polsce osobniki inwazyjnego gatunku szerszenia azjatyckiego

    Radio Kraków

  • Nie kierujmy się mitami, lecz faktami. Co naprawdę wiemy o szerszeniu żółtonogim?

    Radio Kraków

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Ktoś wyłamał bariery na zamkniętym zjeździe z DK75 w Gnojniku. Drogowcy zawiadomili policję

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies

  • Duże zmiany na S-7 w krakowskich Mistrzejowicach. Już niedługo tędy pojadą kierowcy

  • ZUS w Suchej Beskidzkiej po modernizacji. Więcej miejsca i udogodnienia dla klientów