Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Pielęgniarki poszkodowane w pożarze szpitala Rydygiera opuściły SOR

Dwie pielęgniarki, które podtruły się dymem podczas pożaru w Szpitalu Specjalistycznym im. Ludwika Rydygiera w Krakowie, opuściły już Szpitalny Oddział Ratunkowy. Lekarze uznali, że ich stan zdrowia pozwala na powrót do domu. To właśnie one jako pierwsze rozpoczęły ewakuację 38 pacjentów z oddziału wewnętrznego. Przyczyny nocnego pożaru nadal badają biegli.

Pielęgniarki poszkodowane w pożarze szpitala Rydygiera opuściły SOR
Fot. Natalia Ertman

Do pożaru doszło w nocy z poniedziałku na wtorek na dziesiątym piętrze szpitala. Ogień pojawił się przed godziną 1.00 w izolatce, w której przebywał pacjent chory na COVID-19. W pomieszczeniu znajdowały się urządzenia wykorzystywane w tlenoterapii.

W chwili wybuchu pożaru na oddziale przebywało 38 pacjentów. Jeszcze przed przyjazdem straży pożarnej ewakuację rozpoczęły dyżurujące pielęgniarki. W warunkach silnego zadymienia wywiozły na korytarz około dziesięciu łóżek. Pozostałych pacjentów ewakuowali strażacy.

Dziesięć osób – pacjentów i członków personelu – trafiło na SOR z objawami podtrucia gazami pożarowymi. Dwie pielęgniarki pozostawały tam na obserwacji z powodu dolegliwości oddechowych. Teraz obie zostały już wypisane.

Przyczyny pożaru badają biegli

Śledczy wciąż ustalają, dlaczego w izolatce pojawił się ogień. Jedną z branych pod uwagę wersji jest zwarcie instalacji elektrycznej. Oględziny miejsca prowadzili technicy policyjni, biegli z zakresu pożarnictwa oraz prokurator.

W akcji gaśniczej brało udział czternaście zastępów straży pożarnej. Sam pożar został ugaszony przed godziną 1.30, ale strażacy pozostawali na miejscu do około 4.00, zabezpieczając budynek i nadzorując przewietrzanie pomieszczeń.

Ogień w krakowskim Szpitalu Rydygiera. Znamy wstępną przyczynę pożaru

Natalia Ertman

Dziesiąte piętro wymaga remontu

Pożar nie zagroził pozostałym oddziałom. Szpital pracuje normalnie, jednak dziesiąte piętro, na którym mieści się oddział wewnętrzny, pozostaje zamknięte.

Jedno z pomieszczeń zostało całkowicie zniszczone przez ogień, a cały oddział był silnie zadymiony i pokryty sadzą. Zanim pacjenci będą mogli tam wrócić, konieczny będzie remont.

Pacjentów z oddziału wewnętrznego rozmieszczono w innych częściach szpitala. Nowi pacjenci wymagający hospitalizacji internistycznej są kierowani do innych placówek.

Komentarze

Powiązane

  • Ogień w krakowskim Szpitalu Rydygiera. Znamy wstępną przyczynę pożaru

    Natalia Ertman

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • 20-letni sołtys Cikowic chce głosować za własnym odwołaniem. W tle konflikt z proboszczem

  • Bruk-Bet Termalica melduje się w 1/8 finału Pucharu Polski

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego

  • Olkuska bomba ekologiczna do likwidacji. Jest chętny na wywóz 800 ton odpadów

  • Pijany kierowca uciekał przed policją w Krakowie. Miał ponad 2 promile i był poszukiwany

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji podał termin końcowego raportu