Dwie pielęgniarki, które podtruły się dymem podczas pożaru w Szpitalu Specjalistycznym im. Ludwika Rydygiera w Krakowie, opuściły już Szpitalny Oddział Ratunkowy. Lekarze uznali, że ich stan zdrowia pozwala na powrót do domu. To właśnie one jako pierwsze rozpoczęły ewakuację 38 pacjentów z oddziału wewnętrznego. Przyczyny nocnego pożaru nadal badają biegli.
Do pożaru doszło w nocy z poniedziałku na wtorek na dziesiątym piętrze szpitala. Ogień pojawił się przed godziną 1.00 w izolatce, w której przebywał pacjent chory na COVID-19. W pomieszczeniu znajdowały się urządzenia wykorzystywane w tlenoterapii.
W chwili wybuchu pożaru na oddziale przebywało 38 pacjentów. Jeszcze przed przyjazdem straży pożarnej ewakuację rozpoczęły dyżurujące pielęgniarki. W warunkach silnego zadymienia wywiozły na korytarz około dziesięciu łóżek. Pozostałych pacjentów ewakuowali strażacy.
Dziesięć osób – pacjentów i członków personelu – trafiło na SOR z objawami podtrucia gazami pożarowymi. Dwie pielęgniarki pozostawały tam na obserwacji z powodu dolegliwości oddechowych. Teraz obie zostały już wypisane.
Przyczyny pożaru badają biegli
Śledczy wciąż ustalają, dlaczego w izolatce pojawił się ogień. Jedną z branych pod uwagę wersji jest zwarcie instalacji elektrycznej. Oględziny miejsca prowadzili technicy policyjni, biegli z zakresu pożarnictwa oraz prokurator.
W akcji gaśniczej brało udział czternaście zastępów straży pożarnej. Sam pożar został ugaszony przed godziną 1.30, ale strażacy pozostawali na miejscu do około 4.00, zabezpieczając budynek i nadzorując przewietrzanie pomieszczeń.
Ogień w krakowskim Szpitalu Rydygiera. Znamy wstępną przyczynę pożaru
Dziesiąte piętro wymaga remontu
Pożar nie zagroził pozostałym oddziałom. Szpital pracuje normalnie, jednak dziesiąte piętro, na którym mieści się oddział wewnętrzny, pozostaje zamknięte.
Jedno z pomieszczeń zostało całkowicie zniszczone przez ogień, a cały oddział był silnie zadymiony i pokryty sadzą. Zanim pacjenci będą mogli tam wrócić, konieczny będzie remont.
Pacjentów z oddziału wewnętrznego rozmieszczono w innych częściach szpitala. Nowi pacjenci wymagający hospitalizacji internistycznej są kierowani do innych placówek.