To ambulans dostosowany do przewożenia wcześniaków i noworodków. Kosztował około 700 tys. złotych. Pieniądze zbierali biegacze podczas charytatywnego biegu organizowanego przez Fundację Tesco. W Wyścigu na rzecz krakowskiego szpitala brało udział 4 tys. osób. Udało się im zgromadzić jedną trzecia potrzebnej kwoty. Brakującą część dołożyło Ministerstwo Zdrowia.
Na pokładzie karetki znajduje się inkubator, respirator, pompy infuzyjne a nawet sprzęt umożliwiający wykonanie hipotermii terapeutycznej.
Jest to mały szpital, a właściwie mała intensywna terapia na kółkach, bo jest wyposażona jak jednostanowiskowy oddział intensywnej terapii. To nie jest kwestia ułatwienia pracy, to dla niektórych dzieci żyć albo nie żyć - mówili reporterce Radia Kraków lekarze ze szpitala w Prokocimiu.
Teresa Gut/bp
Szpital posiada podobny ambulans, ale nie jest on w najlepszym stanie. Przejechał już prawie 500 tys. kilometrów i coraz częściej ulega awariom.
Karetka neonatologiczna wykonuje średnio 30 transportów miesięcznie. Lekarzom zdarza się odwozić nią dzieci nawet do województwa wielkopolskiego.