Policja i straż miejska szukają sprawców dewastacji przejścia podziemnego pod torami kolejowymi przy ul. Katowickiej w Krakowie. Całkowicie oszpecili nowo wybudowane przejście i dodatkowo... obrazili też Pogromców Bazgrołów. Wielkimi literami nanieśli wulgarne hasła skierowane do grupy aktywistów, która walczy z pseudograffiti w Krakowie.
Posłuchaj co mówi Waldemar Domański, lider Pogromców Bazgrołów
Waldemar Domański, lider Pogromców Bazgrołów przekonuje: konieczne są wyższe kary dla wandali. "Kara 500 zł, nakładana także za wyrzucenie na chodnik niedopałka papierosa lub przyklejenie gumy na szybie, powinna zamienić się w 10 tysięcy złotych. Ta kara jest przesadna i pewnie budząca oburzenie. Ale pseudograffiti to epidemia. A w czasie epidemii zwykle podejmowano zdecydowane i przesadne działania" - mówił Radiu Kraków Domański.
Przejście podziemne przy ul. Katowickiej zostało oddane do użytku jesienią ubiegłego roku. Jak wynika ze statystyk straży miejskiej: W ubiegłym roku w Krakowie namalowanych zostało ok. 2,5 tys. bazgrołów.
To nie pierwszy raz, gdy Pogromcy Bazgrołów apelują o zwiększenie kar za pseudograffiti. O przyłączenie się do walki z "bazgrołami" pisali już w liście do Zbigniewa Bońka, prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej, ministra sprawiedliwości, a nawet do prezydenta Andrzeja Dudy. W samym Krakowie zorganizowali kilkadziesiąt akcji czyszczenia murów z wulgarnych bohomazów. Są też pomysłodawcami akcji "Front Malina", czyli głosowania na najbardziej pobrudzoną elewację w mieście. Właściciel takiego budynku w ramach nagrody otrzymuje... kilogram cytryn.
(Karol Surówka/ew)
Obserwuj autora na Twitterze: