W Myślenicach grupa osób bawiła się w kulig. Problem w tym, że sanki były doczepione do samochodów. Dyżurny myślenickiej komendy zauważył na miejskim monitoringu, że na jednym z parkingów na Zarabiu dwa pojazdy jeżdżą, ciągnąc ludzi na sankach. Patrol wylegitymował wszystkich uczestników zabawy. Sprawą zajmie się sąd.
Służby apelują, aby zrezygnować z tego rodzaju atrakcji: "Należy podkreślić, że sanki nie są przystosowane do szybkiej jazdy za samochodem. W razie hamowania nie ma ich jak skutecznie zatrzymać, a taka zabawa może zakończyć się tragedią. W poniedziałek w gminie Elbląg podczas podobnego kuligu ranne zostały dwie nastolatki, jedna z nich walczy o życie w szpitalu" - mówi Dawid Wietrzyk z policji w Myślenicach.
Za organizowanie samochodowego kuligu kierowcy grozi do 500 złotych mandatu i pięć punktów karnych. W przypadku spowodowania wypadku i śmierci któregoś z uczestników grozi nawet osiem lat wiezienia.
Teresa Gut/sp
Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy
Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.
Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres opinie@radiokrakow.pl
Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku oraz Twitterze.