Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Modele makiet propagandowych z nowohuckiego kombinatu będą dostępne dla zwiedzających

Ogromne makiety sławiące osiągnięcia socjalizmu zdobiły niegdyś nowohuckie trawniki. Modelami służącymi do ich tworzenia po interwencji Radia Kraków zaopiekuje się nowohuckie Stowarzyszenie B1.

Modele makiet propagandowych z nowohuckiego kombinatu będą dostępne dla zwiedzających
Fot. Martyna Masztalerz

Posłuchaj materiału Martyny Masztalerz

Makiety propagandowe - modele
%gallery_71830%
Nowohuckie makiety propagandowe

Ogłoszenie o sprzedaży modeli makiet znaleźliśmy na jednym z portali w internecie. Pod wskazanym numerem odezwał się pan Witold Szydłak, siostrzeniec Józefa Iwulskiego, autora kilkudziesięciu ręcznie wykonanych modeli, których wielkoformatowe wersje zdobiły reprezentacyjne miejsca w krakowskiej Nowej Hucie podczas komunistycznych uroczystości.

- Miałem rozpisane wszystkie rocznice i do tego się przygotowywałem – opowiada Józef Iwulski - Miałem „Ogonioki”, takie ruskie czasopisma.  Najpierw tworzyłem drewniane makiety i potem je powiększałem. Powstawały makiety w rozmiarach nawet 15 na 15 metrów. Mówili na mnie „Plastuś”.

- Wujek nie miał innego sposobu, jak tylko prosić w bibliotece lub kupić jakieś czasopismo w kiosku – dodaje Witold Szydłak - Czasami potrafił wręcz wytargać stronę, żeby zrobić zadanie, które dostał do zrealizowania od szefostwa.

- Każdy napis musiał być zatwierdzony przez stosowny urząd, który sprawdzał, czy nie ma tam wrogich treści – mówi Maciej Miezian z oddziału Dzieje Nowej Huty MHK – każdy wydział zatrudniał plastyka do takich działań, jak te makiety. Treść była taka, jak widać: Lenin w maju, Lenin w październiku, Lenin o każdej możliwej porze. Tego było wtedy bardzo dużo. Stawiano je w Hucie na dużych trawnikach. Kiedyś na plac Centralny nie dało się wejść, bo na środku był duży trawnik. Albo przy Muzeum Lotnictwa, gdzie do dziś stoi betonowy cokół.

"Plastuś", czyli Józef Iwulski, tworzył makiety w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Oprócz tego zajmował się w Hucie im. Lenina m.in. oklejaniem samochodów czy malowaniem numerów rejestracyjnych.

A prace "Plastusia" już niedługo będzie można zobaczyć na własne oczy - obiecało się nimi zająć nowohuckie Stowarzyszenie B1.

Martyna Masztalerz/wm

%gallery_71837%

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Pijany kierowca uciekał przed policją w Krakowie. Miał ponad 2 promile i był poszukiwany

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji podał termin końcowego raportu

  • Polskie seriale, które dobrze się zestarzały. Te tytuły musi znać każdy

  • Spacer z psem w jesienny wieczór: smycz, odblaski i suche łapy po deszczu

  • Śmierć młodej kobiety podczas wichury w Zakopanem. Właściciel działki usłyszał zarzut

  • "Historia kina nigdy nie stoi w miejscu". 27. Festiwal Filmu Niemego