Potłuczone butelki, stosy brudnych ubrań i śmieci. Tak wygląda jedna z kilku wnęk w wałach wzdłuż Bulwaru Podolskiego w Krakowie. To fragment deptaka po stronie Podgórza, prowadzący od Zabłocia do Ludwinowa. We wspomnianej wnęce bezdomni wyważyli zabezpieczenia i urządzili sobie w tym miejscu noclegownię.
Kilka lat temu bezdomni zajęli dokładnie tę samą wnękę pod mostem Piłsudskiego. I wówczas wyglądała dokładnie tak samo. Krakowianie, z którymi rozmawiał reporter Radia Kraków przekonują, że to kłopotliwe sąsiedztwo budzi ich niepokój i na dodatek - jest wątpliwą wizytówką miasta. "Niszczy to obraz miasta. Podobna wnęka pod kładką Bernatka została zabarykadowana. To samo można zrobić tutaj. Jakbyśmy pili piwo nad brzegiem Wisły, to od razu byśmy dostali mandat. A tuż obok jest po prostu melina" - oceniają mieszkańcy.
Fot. Jakub Kusy
Jacek Bednarz, przewodniczący rady dzielnicy Podgórze doskonale zna sprawę niszy. "Jako mieszkańcy, ale i samorządowcy możemy powiedzieć: wstyd. Pytanie, jak ten problem rozwiązać? Interwencja policji, siła perswazji, jakaś forma zabezpieczenia takich miejsc?" - zastanawia się radny.
Radny dodał, że zarządzający tym terenem powinni uporać się z jego zabezpieczeniem jak najszybciej. Problem w tym, że nie do końca wiadomo, kto nim zarządza. "Wnęki na pewno są własnością gminy miejskiej Kraków. Jeżeli chodzi o ich zarządcę, to teraz jesteśmy na etapie jego zmiany. Na Bulwarach są trzy takie obiekty i od tej pory pieczę będzie sprawował nad nimi Zarząd Zieleni Miejskiej. Ale ten proces jeszcze trwa" - mówi Michał Pyclik z Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu.
Jednocześnie ZIKiT obiecuje, że sprawa zdemolowanej niszy nabierze tempa. "Porozumiemy się z ZZM w tej sprawie. Ustalimy, czy oni są w stanie to zabezpieczyć. Jeśli nie, zrobią to nasi podwykonawcy" - zapowiada Michał Pyclik.
Patrząc na liczbę spacerujących po Bulwarach, aż się prosi, by te wnęki w jakiś sposób zagospodarować. Część z nich była już kiedyś wykorzystywana. W ubiegłych latach jedna z nich służyła jako zaplecze dla stacjonujących na bulwarze foodtrucków.
Piotr Kempf, dyrektor ZZM, chce, by miasto rzeczywiście zwracało się w stronę rzeki i obiecuje, że jeszcze w tym sezonie nisze od strony Kazimierza znajdą legalnych najemców, którzy otworzą w nich na przykład lodziarnie. "Rozpoczynamy prace nad zagospodarowaniem tych wnęk, które znajdują się od strony Kazimierza. Tamte wnęki są w lepszym stanie: mają prąd, wodę, zabezpieczenie. Chcielibyśmy udostępnić je mieszkańcom. Lodziarnia, leżaki - to jeden z pomysłów" - mówi Piotr Kempf.
Zarząd Zieleni Miejskiej chciałby, by wykorzystywane były wszystkie wnęki, także te po podgórskiej stronie. To jednak będzie wymagało zarówno czasu, jak i pieniędzy.
(Jakub Kusy/ew)