Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Mamy nowe nagrania z monitoringu ws. zaginięcia Piotra Kijanki. WIDEO

Dotarliśmy do nowych nagrań z monitoringu, pokazujących zaginionego Piotra Kijankę. Widać na nich jego drogę po wyjściu z lokalu na placu Nowym w kierunku Bulwarów WIślanych. Jak zaznacza Sebastian Gleń z biura prasowego małopolskiej policji, nowe materiały mogą pomóc w odnalezieniu nowych świadków, którzy mogą wiedzieć coś o zaginionym 34-latku z Krakowa.

Mamy nowe nagrania z monitoringu ws. zaginięcia Piotra Kijanki. WIDEO
Fot. policja

- Te materiały mogą niektórym odświeżyć pamięć. One pokazują jak wygląda w kapturze na głowie i bez niego. Kolejny raz jak był ubrany. Możemy też pokazać jaką trasą podążał - mówi Gleń.

34-letni Piotr Kijanka w nocy 6 stycznia wyszedł z jednej z restauracji na placu Nowym w Krakowie i nie wrócił do domu na os. Dąbie ani nie nawiązał kontaktu z rodziną. Jego telefon przestał działać jeszcze w restauracji. Jego sylwetkę zarejestrowały kamery miejskiego monitoringu - widać tam zaginionego, gdy przechodził ulicą Miodową, a następnie Starowiślną.

Kilka dni po zaginięciu mężczyzny do jego poszukiwań powołano specjalną grupę, złożoną z ekspertów komendy miejskiej i komendy wojewódzkiej policji w Krakowie.


Zapis rozmowy Grzegorza Krzywaka z policjantem ze specjalnej grupy powołanej w sprawie poszukiwań Piotra Kijanki.

O godzinie 23.30 Piotr Kijanka wychodzi z lokalu na Kazimieru. Co było dalej?

- Z zebranego materiału wynika, że wyszedł faktycznie z lokalu o 23.30 i przechodził ulicą Miodową w stronę ulicy Starowiślnej. To potwierdziliśmy na podstawie monitoringu. Na miejsce zostały skierowane psy tropiące. One poprowadziły nas w kierunku Bulwarów Wiślanych. Przemieściły się na drugą stronę ulicy i skierowały się do koryta rzeki. Tam trop się urwał.

Wydaje się, że scenariusz może być prosty. Człowiek wracający z lokalu zachwiał się, być może wpadł do Wisły i mogło dojść do tragicznego wypadku. Jednak przeszukania dna Wisły nie potwierdziły tego scenariusza.

- Dokładnie. W tym samym dniu kiedy wykorzystano psy tropiące, straż pożarna przy użyciu sonarów zbadała dno Wisły od galerii Kazimierz do mostu Kotlarskiego i dalej do zapory Dąbie i stopnia wodnego Przewóz. To 25 kilometrów rzeki. Sonary nie wskazały na obecność ciała osoby.

Można mieć 100% pewności, że ciała nie ma w Wiśle?

- Nie. Jest to duża rzeka, która ma mocny nurt. Z nurtem przemieszczają się przedmioty, które mogły zakryć ciało. Muł też mógł zakryć ciało.

Mówiliśmy na najpewniejszym scenariuszu, ale macie pewnie inne wersje, które badacie. W jakim kierunkui idą wasze działania?

- Są inne hipotezy. Na przykład to, że chciał zerwać kontakt z rodziną. Ewentualnie w trakcie przemieszczania się najkrótszą drogą, czyli bulwarem Kurlandzkim w kierunku Dąbia, zrezygnował z pójścia do domu i zamierzał udać się do maista.

Tu pojawia się trop taksówki. Możemy powiedzieć coś więcej? Pewnie to już zostało sprawdzone.

- Tak. Ta osoba, która zgłosiła się i zawiadomiła nas, że prawdopodobnie wiozła zaginionego została sprawdzona. Na ten moment ten wątek jest wykluczony. Każda informacja od krakowian jest weryfikowana skrupulatnie. Dzisiaj otrzymaliśmy kilka informacji o prawdopodobnym pojawieniu się zaginionego w obrębie hotelu Forum. Ta informacja nie została potwierdzona. Była też informacja, że w rejonie ulicy Zabłocie krakowianin znalazł zagrzebaną w śniegu kurtkę. To też zostało sprawdzone. Ta kurtka na 100% nie była własnością zaginionego.

Myśli pan, że Piotr Kijanka wkrótce się odnajdzie?

- Myślę, że tak. Mam nadzieję, że znajdziemy zaginionego.

Żywego?

- Żywego.

(Grzegorz Krzywak/PAP/ko)

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego

  • Olkuska bomba ekologiczna do likwidacji. Jest chętny na wywóz 800 ton odpadów

  • Pijany kierowca uciekał przed policją w Krakowie. Miał ponad 2 promile i był poszukiwany

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji podał termin końcowego raportu

  • Polskie seriale, które dobrze się zestarzały. Te tytuły musi znać każdy

  • Spacer z psem w jesienny wieczór: smycz, odblaski i suche łapy po deszczu