To był trudny dzień na drogach Małoplski. Intensywne opady deszczu i silny wiatr mocno utrudniały jazdę. Straż pożarna ponad 40 razy interweniowała w usuwaniu skutków nawałnic. Drogi boczne miejscami mogą być zamulone. Na niektórych, zwłaszcza zaraz po opadach, stoi woda, która nie mieści się w rowach melioracyjnych.
Intensywne opady deszczu i silny wiatr, mocno utrudniały jazdę. Straż pożarna ponad 40 razy interweniowała w usuwaniu skutków nawałnic. Woda podlewała drogi, a wiatr łamał konary drzew. Najwięcej zgłoszeń napłynęło z powiatów krakowskiego, wadowickiego, chrzanowskiego, oświęcimskiego. Po południu doszło też do kilku wypadków. Najpoważniejszy z nich miał miejsce na autostradzie A4, na pasie w stronę Krakowa, w rejonie Grójca, Terenowe BMW wpadło w poślizg i wypadło z drogi. Auto przeleciało w powietrzu kilkanaście metrów i rozerwało siatkę ochronną, a następnie wylądowało na poboczu. Osoby jadące samochodem trafiły do szpitala.
Przez wiele godzin niemal całkowicie sparaliżowana była północna część Krakowa. Kierowcy stali w gigantycznym korku na Alei 29 listopada i na wszystkich ulicach w jej pobliżu.
Zobacz też: Małopolska: intensywnie pada, ale powódź nam nie grozi