Superbudynek krakowskiego Zintegrowanego Centrum Specjalistycznej Medycyny Ratunkowej, wybudowany za kilkudziesięciomilionową dotację z Unii Europejskiej nie wszędzie ma klimatyzację. "Za kilka dni, gdy do Małopolski powrócą upały, nowy budynek w Szpitalu Jana Pawła II zmieni się w terrarium" - alarmują pracujący tam lekarze.
Dyrektorka lecznicy, Anna Prokop-Staszecka, przyznaje, że klimatyzacja została zamontowana tylko w pomieszczeniach, które bezwzględnie wymagają takich warunków. "Ten projekt został zaakceptowany przez wszystkich. Klimatyzacja jest wszędzie tylko nie w dyżurkach lekarskich. Śmiejemy się z tego, to niedopatrzenie. Widocznie chodziło o to, żeby lekarze nabierali pokory, albo siedzieli na salach chorych gdy jest upał" - podkreśla z uśmiechem dyrektor szpitala.
Z kolei jak wyjaśnia Małopolski Urząd Marszałkowski, pod który podlega placówka - w szpitalu nie zainstalowano we wszystkich pomieszczeniach klimatyzacji, ponieważ nie ma takich wymogów w obowiązujących przepisach. Urzędnicy dodają, że od początku projekt nie przewidywał, aby wszędzie montować klimatyzatory.
Prokop-Staszecka zapewnia jednak, że w najbliższym czasie błąd zostanie naprawiony i klimatyzacja w pokojach lekarzy zostanie zamontowana. Nie zdradza jednak, kiedy się to stanie.
Budowa i wyposażenie centrum pochłonęło ponad 75 milionów złotych, z czego 62 miliony dała Unia. Oficjalnie Centrum zostało otwarte w kwietniu.
(Ewa Ostapowicz/ko)