Można dostać w nich kartki pocztowe, papierosy albo bilety komunikacji miejskiej - w kioskach na Rynku Głównym w Krakowie brakuje tylko jednego - prądu.
Sytuacja wydaje się nieprawdopodobna, ale wystarczy zajrzeć do jednego z kiosków, aby przekonać się, że wiszące u sufitu żarówki nie były używane od lat.
Mają gniazdka i liczniki energii, ale nie mają prądu. Jak dowiedziało się Radio Kraków, kioskarze z Rynku Głównego nie mają dostępu do energii elektrycznej. Taki stan trwa od 2 lat, kiedy po decyzji miejskiego plastyka odcięto kable doprowadzające prąd. Teraz pracownicy punktów handlowych używają akumulatorów i butli gazowych, ale te są niezwykle niebezpieczne. Pracownicy nie kryją rozgoryczenia.
Właściciele kiosków wielokrotnie interweniowali w tej sprawie. Pracownicy Urzędu Miasta w Krakowie są zaskoczeni taką sytuacją i obiecują, że zajmą się ponownym przyłączeniem prądu.