Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Kierowcy ciągle mają problem z jazdą na suwak?

Słuchaczka Radia Kraków apeluje, aby na tak zwanej trasie olkuskiej - przy wyjeździe z Krakowa w kierunku Olkusza - postawić znak: "jazda na suwak", który przypominałby kierowcom o zwężającej się drodze do jednego pasa. Czy kierowcy faktycznie mają problem z taką jazdą i trzeba im o tym przypominać?

Kierowcy ciągle mają problem z jazdą na suwak?
fot: Dominika Baraniec

W tym miejscu ruch faktycznie jest bardzo duży. Jak przyznają sami kierowcy, bez współpracy i uprzejmości ciężko byłoby pokonać ten odcinek. Przejeżdżając przez zwężenie, część osób musi zmienić pas z lewego na prawy, co wiąże się z tym, że ktoś na ten pas musi nas wpuścić" - mówią kierowcy. "Zachowanie niektórych kierowców jest niezrozumiałe. Na Zachodzie jak wrzucisz kierunek, to jesteś wpuszczany. U nas inny kierowca od razu dodaje gazu" - dodają. 

- Jazda na suwak w Polsce jest już na lepszym poziomie, ale dalej niektórzy traktują ją jako szczyt cwaniactwa, a nie rozładowanie ruchu. Polega to na tym, że samochody dojeżdżają do końca pasa, który się kończy. Nie szukają miejsca na sąsiednim pasie wcześniej. Jadą do końca i wjeżdżają pomiędzy samochody kontynuujące jazdę drugim pasem na zasadzie "jeden na jeden" - mówi Wojciech Wróbel z komendy wojewódzkiej policji.

W Polsce nie ma obowiązku takiej jazdy, dlatego dużo zależy od uprzejmości kierowców. "W krajach zachodnich - bodajże w Austrii - jest to nawet uregulowane prawnie. Jest obowiązek jazdy na zamek błyskawiczny w takiej sytaucji" - tłumaczy Wróbel.

- Niestety w tym miejscu znak "jazda na suwak" nie może być postawiony, choć może faktycznie przypominałby kierowcom o tym, że warto w ten sposób współpracować. W tym momencie nie można umieścić takiego znaku. Nie ma go w rozporządzeniu z 2003 roku. Ono mówi jakie znaki można stosować na drogach. Kiedyś tak było, że przy budowach takie znaki się pojawiały. To przeszłość. Teraz się tego nie używa - mówi Iwona Mikrut z Generalnej Dyrekcji Dróg.

To nie znaczy jednak, że ta sytuacja w tym miejscu się nie rozwiąże. Planowany jest tam bowiem remont, więc znak nie będzie już potrzebny. "Mamy w planach rozbudowę tej drogi do dwóch pasów w każdym kierunku, aż do skrzyżowania w Giebułtowie. To ponad 1700 metrów" - dodaje Mikrut.

Na te zmiany trzeba poczekać jeszcze dwa lata. Teraz pozostaje apelować do kierowców, żeby sobie nawzajem pomagali, i żeby ta jazda na suwak weszła nam w nawyk.

W Ministerstwie Infrastruktury trwają obecnie prace nad nowymi rozporządzeniami, więc jest szansa, że znak "jazda na suwak" pojawi się w tych obowiązkowych.

(Dominika Baraniec/ko)

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Kiedy poznamy prawdę o wykorzystywaniu seksualnym w polskim Kościele?

  • Polskie seriale, które dobrze się zestarzały. Te tytuły musi znać każdy

  • Spacer z psem w jesienny wieczór: smycz, odblaski i suche łapy po deszczu

  • Śmierć młodej kobiety podczas wichury w Zakopanem. Właściciel działki usłyszał zarzut

  • "Historia kina nigdy nie stoi w miejscu". 27. Festiwal Filmu Niemego

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR