Kilkuset kibiców przyszło w sobotę pod stadion Cracovii, by wspierać "Pasy" podczas meczu z Pogonią Szczecin. "Jesteśmy z wami" musieli jednak krzyczeć zza ogrodzenia: kilka dni temu wojewoda Małopolski Jerzy Miller podjał deczyję o zamknięciu wszystkich sektorów stadionu przy Kałuży na dwa mecze.
Posłuchaj wypowiedzi kibiców
"Chcemy wesprzeć naszą drużynę, ale też manifestować przeciwko decyzji wojewody" - mówili kibice przed meczem z Pogonią. Fani "Pasów" zebrali się o ok. 15:00 przed wejściem na stadion, później mecz oglądali w pobliskim klubie. Po zakończeniu spotkania wrócili pod stadion, gdzie za "doping zza ogrodzenia" podziękowali im piłkarze. Jak relacjonował nam nasz reporter: "manifestacja odbyła się spokojnie, nie odpalono rac ani petard, nie doszło też do przepychanek czy zaczepek".
Decyzja o zamknięciu stadionu Cracovii zapadła w czwartek. Powodem miało być odpalanie przez kibiców rac na meczu derbowym z Wisłą Kraków. Decyzję tę skrytykowały środowiska kibicowskie i działacze klubu, ale też spółka akcyjna "Ekstraklasa". W oficjalnym oświadczeniu organizator ligi zaapelował do wojewody o cofnięcie decyzji mówiąc, że "wpłynie ona negatywnie na wizerunek całego Krakowa".
Kolejnym meczem Cracovii bez kibiców będzie spotkanie z Podbeskidziem Bielsko-Biała 19. października. Kibice zapowiedzieli, że przed tym spotkaniem też zorganizują "doping zza ogrodzenia".
Karol Surówka