Pod Tatrami rozpoczęło się czipowanie koni pracujących na drodze do Morskiego Oka.
Wcześniej istniały podejrzenia że zwierzęta mogą być przez górali podmieniane. Teraz po wszczepieniu czipów - jak tłumaczy Teresa Pracuch z Małopolskiego Związku Hodowców Koni - taki proceder będzie już niemożliwy.
Górale wożący turystów konnymi fasiągami do Morskiego Oka narzekają, że wszczepianie czipów zwierzętom to kolejne nietrafione pomysły obrońców praw zwierząt.
Za każde oznaczone w ten sposób zwierzę właściciel musi zapłacić 50 złotych. Fiakrzy podkreślają : informacje , że na drodze do Morskiego Oka konie są przemęczone i źle traktowane są nieprawdziwe i krzywdzące.
Przemek Bolechowski/bp