Mieszkańcy Czarnego Dunajca mają nadzieję, że dzięki ich pomocy bociany przetrwają trudne warunki. Rusza akcja "bocian" w Czarnym Dunajcu na Podhalu.
Para tych sympatycznych ptaków przyleciała do swojego gniazda już kilkanaście dni temu. Wszystko wskazuje na to że bociany nie spodziewały się że o tej porze roku na Podhalu jest jeszcze zima. Zaczęła się prawdziwa walka o przetrwanie tych sympatycznych stworzeń. Gdy okazało się, że same bociany nie dadzą sobie rady do akcji ruszyli mieszkańcy i strażacy. Tutejsza jednostka OSP dostarczyła jedzenie wprost do bocianiego gniazda. Strażacy przyznają że tego typu akcja zdarzyła im się po raz pierwszy
Jednostką OSP do akcji wciągnęły góralki które mieszkają tuż obok gniazda bocianów. Strażacy systematycznie wrzucają pokarm do właśnie do gniazda. Wcześniej, gdy jedzenie zostawiano niżej, szybsze okazywały się inne ptaki i zwierzęta. Mieszkańcy Czarnego Dunajca mają nadzieję że dzięki ich pomocy bociany dotrwają do wiosny która ma nadejść już w tym tygodniu. Ptaki karmione są surowym mięsem i podrobami drobiowymi. Specjaliści zastrzegają że lepiej nie dokarmiać tych ptaków wieprzowiną, która może im zaszkodzić.
Przyrodnicy wciąż spierają się czy należy dokarmiać bociany jak i inne dziko żyjące zwierzęta. Ale mieszkańcy Czarnego Dunajca tłumaczą, że bez ich pomocy ostatnia rodzina bocianów zniknęłaby z ich miejscowości. Górale chcą też w najbliższym czasie wybudować kilka platform na kolejne gniazda.
(Przemysław Bolechowski/ko)