Jest wreszcie decyzja władz Krakowa w sprawie chaosu w wypłatach dotacji dla miejskich placówek oświatowych. Chodzi o nawet kilka milionów złotych. Rozwiązaniem problemów ma być przetarg na nowy system obsługi i rozliczania dotacji.
Chaos przy wypłatach dotacji dla szkół i przedszkoli. Wszystkiemu winne oprogramowanie
Obecne oprogramowanie, którego miasto używa od 1 stycznia 2026 roku, ma wiele wad i wymaga poprawek.
W lutym informowaliśmy w Radiu Kraków, że w niektórych miejskich szkołach i przedszkolach pojawiły się ogromne różnice pomiędzy należnymi kwotami dotacji a faktycznie przekazanymi placówkom pieniędzmi.
Chaos przy wypłatach dotacji dla krakowskich szkół i przedszkoli. Miasto zapowiada korekty
Dotyczy to zarówno jednostek, które otrzymały mniej pieniędzy niż powinny, jak i tych, którym wypłacono za dużo. Miesiąc temu magistrat zapowiadał, że pracuje nad rozwiązaniem tego problemu, ale nie przekonało to dwójki radnych, którzy wybrali się z kontrolą do Wydziału Edukacji.
To głównie jest wynik błędnego oprogramowania, które zamówiło miasto Kraków. W przypadku nadpłaconych dotacji nie ma podstawy prawnej, aby żądać zwrotu zbyt wysoko naliczonych dotacji. To może powodować ogromną dziurę w budżecie Wydziału Edukacji
- mówi Michał Starobrat z klubu Kraków dla Mieszkańców.
W trakcie kontroli wspólnie z klubową koleżanką Elizą Dydyńską-Czesak radni zaproponowali mediacje między miastem a poprzednim dostawcą systemu obsługi dotacji. To miałoby wyeliminować problemy z wypłatą pieniędzy dla krakowskich szkół i przedszkoli.
Jest decyzja władz Krakowa. Będzie przetarg
Dyrektorzy placówek wskazywali, że poprzedni program do obsługi dotacji - używany w Krakowie przez 15 lat - nigdy nie powodował takich kłopotów.
Ze względu na to, że chcielibyśmy, aby program, z którego będą placówki korzystać pracownicy wydziału, a przede wszystkim ze względu na to, żeby dotacja była liczona właściwie, będziemy otwierać przetarg. Pan prezydent rozmawiał z różnymi firmami i także ten operator, który był przez poprzednie piętnaście lat, zgodził się, że do tego przetargu przystąpi
- wyjaśnia Magdalena Mazur, dyrektor Wydziału Edukacji w krakowskim magistracie.
Zgodnie z umową miasto będzie musiało używać obecnego oprogramowania do końca czerwca tego roku. Do tego czasu pracownicy wydziału muszą kontrolować działanie systemu, a niejednokrotnie nawet naliczać dotacje... ręcznie.