Pada od rana i tak będzie przez cały weekend. Do 18.00 opady będą przelotne, a później nasilą się. Do jutra w Krakowie może spaść ponad 50 litrów wody na metr kwadratowy. Dużo lepiej nie będzie także na Podhalu.
Meteorolodzy ostrzegają przed lokalnymi podtopieniami. Po ostatniej ulewie strażacy umocnili wały na rzece Serafie w Krakowie i zabezpieczyli studzienki, które wylały na ulicy Półłanki. To jednak może nie wystarczyć, dlatego mieszkańcy terenów narażonych na zalanie powinni przygotować worki z piaskiem.
Załamanie pogody nastąpiło także w Tatrach i na Podhalu . Już nie tylko burze dają się we znaki turystom, którzy wakacje spędzają w górach. Piątek rozpoczął się deszczem i spadkiem temperatury szczególnie w Tatrach. W rejonie Kasprowego Wierchu termometry pokazują zaledwie plus 7 stopni. W Zakopanem również nie jest ciepło. W piątek temperatura nie przekroczy plus 15 stopni i taka pogoda zapowiada się na większą część weekendu. Deszcz i chłód spowodował, że na tatrzańskich szlakach zrobiło się pusto i tylko od czasu do czasu widać najwytrwalszych turystów.
Synoptycy przypominają jednak, że taka pogoda w lipcu na południu Małopolski nie jest niczym nadzwyczajnym. Lipiec bowiem jest najbardziej deszczowym miesiącem w Tatrach. Pogoda ma się nieco poprawić w niedzielę, będzie więcej słońca i zrobi się ciepłej. Niestety i wtedy na popołudnie zapowiadane są burze i opady deszczu.
Przypominamy: Ulewy w Małopolsce. Było groźnie, skończyło się dobrze
(Kinga Kalita/Przemysław Bolechowski/ko)